Inwestujemy w nowe moce

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Elektrowni Kozienice jest realizowana największa inwestycja polskiej energetyki, w wyniku której powstanie największy w Europie blok opalany węglem kamiennym. Zakończenie budowy planowane jest na II kwartał 2017 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska energetyka elektrowniami węglowymi stoi. To właśnie z zakładów opalanych węglem kamiennym i brunatnym powstaje ponad 95 proc. energii w naszym kraju. Nie dziwi zatem inwestowanie w nowe bloki, tym bardziej, że niektóre z obecnie funkcjonujących będą musiały zostać wyłączone. Projekty z tym związane są realizowane w Opolu, Jaworznie i Kozienicach. Do tego typu inwestycji przymierza się także Kompania Węglowa, która wraz z japońską spółką Mitsui planuje wybudować elektrownie Czeczott o mocy 1000 MW.

W tej chwili w Polsce działa 11 elektrowni opalanych węglem kamiennym. Najpotężniejsza w tym gronie jest Elektrownia Kozienice, której moc to 2820 MW. Drugi filar naszej energetyki to elektrownie opalane węglem brunatnym. Tutaj prym wiedzie Elektrownia Bełchatów. Moc 5 354 MW dała jej 25. miejsce na liście 39. największych elektrowni na świecie, jaką sporządził amerykański Forbes. Warto dodać, że najpotężniejszą elektrownią opalaną węglem kamiennym jest tajwańska Taichung o mocy 5 834 MW.

Większość polskich elektrowni ma za sobą już kilkudziesięcioletni okres funkcjonowania. Nowe inwestycje niosą ze sobą jednak ryzyko.

- W naszym kraju inwestuje się w nowe moce. Przykładem mogą być działania podejmowane choćby w Opolu, jak i w Jaworznie. Nie można także nie wspomnieć o mniejszych projektach. W przypadku tego typu inwestycji największa niepewność jest jednak związana z legislacją dotyczącą emisji CO2 - podkreśla prof. Marek Ściążko z Akademii Górniczo-Hutniczej, który dostrzega także nowe możliwości dla energetyki.

- Uważam, że obecna sytuacja stwarza otwarte pole do budowy mniejszych bloków - kogeneracyjnych. Tym bardziej, że stwarzają one szansę dla paliwa gorszej jakości, które z trudem mieści się na rynku energetyki zawodowej i komunalnej.

Legislacja dotycząca CO2 to jedna sprawa, ale czy energetyka technicznie jest w stanie sobie poradzić z wyśrubowanymi normami? Zdaniem prof. Ściążki tak, ale...

- Uważam, że pod względem technologicznym energetyka jest w stanie spełnić oczekiwania związane z ochroną środowiska, a dokładnie z ograniczaniem emisji. Nie wolno jednak zapominać, że wprowadzanie takich rozwiązań podnosi koszty inwestycji. Pojawia się zatem pytanie, w jakim stopniu tymi kosztami można obciążyć odbiorców?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.