Inwestorzy objęli obligacje KHW za 100 mln zł
fot: Jarosław Galusek
- Ludzie wchodziliby w ograniczonej liczbie, na ograniczony czas, do ściśle wyznaczonych czynności technologicznych, natomiast sam kompleks będzie sterowany zdalnie, z dyspozytorni. Technika umożliwia dziś sterowanie z każdego niemal miejsca - zapowiada Stanisław Gajos
fot: Jarosław Galusek
Docelowo holding zamierza wyemitować obligacje łącznej wartości ok. 900 mln zł, które spłaci w przyszłości węglem. Prezes spółki szacuje, że w tym roku nabywców znajdzie trzecia część całej planowanej emisji.
- Inwestorzy, którzy dostrzegli zalety tego instrumentu, wchodzą w to bardzo ostro. Mamy podpisane umowy na 100 mln zł. Sądzę, że w najbliższym czasie to powinno być podwojone, a gdy powiodą się zaplanowane na 4 września rozmowy - potrojone. Tym zamknęlibyśmy w tym roku tę transzę - powiedział we wtorek prezes.
Dodał, że dwaj inwestorzy spośród czterech, którzy dotąd objęli obligacje, to firmy okołogórnicze (taką decyzję podjął giełdowy Famur, zapowiadał ją również giełdowy Kopex), a pozostałe dwie firmy to partnerzy handlowi KHW.
Według prezesa, rozmowy z kolejnymi inwestorami są dalece zaawansowane. Zdaniem Gajosa, tego typu obligacje są korzystnym instrumentem dla inwestorów. - Gra, przesądzająca o atrakcyjności tego rozwiązania, jest między oprocentowaniem lokaty, a kosztem kredytu - wyjaśnił prezes.
Okres zapadalności obligacji to - jak dotąd - sześć lub 12 miesięcy, trwają jednak rozmowy na temat nawet 3-letnich obligacji. Agentem walorów jest BRE Bank. Rocznie spłaty nie będą wyższe niż 7 proc. całej sprzedaży KHW. Docelowo obligacje mają objąć także firmy energetyczne.
Prezes przypomniał, że KHW realizuje plan antykryzysowy, przewidujący m.in. kontrolę przyjęć nowych pracowników i oszczędności. Ma to zagwarantować dodatni wynik spółki w tym roku i poprawę jej płynności. Po siedmiu miesiącach roku zysk netto KHW wyniósł ponad 64 mln zł.
- Sądzę, że drugie półrocze nie będzie gorsze od pierwszego. Widać symptomy ożywienia sprzedaży. Wszystko zależy od tego, jak zachowa się rynek tzw. pozostałych odbiorców (klienci indywidualni, niewielkie ciepłownie - przyp. red.), poza energetyką zawodową, gdzie wielkich zaskoczeń raczej nie będzie - ocenił prezes, według którego z tego rynku nie płyną jak dotąd negatywne sygnały.
Jak mówili wcześniej przedstawiciele resortu gospodarki, holding ma perspektywę prywatyzacji, po ustabilizowaniu jego sytuacji ekonomicznej. Po udanej emisji \"obligacji węglowych\", w przyszłości możliwa jest emisja obligacji zamiennych na akcje po wejściu KHW na giełdę, np. po trzech latach.
Czytaj też:
Famur jako pierwszy kupuje obligacje KHW za 65 mln zł
Obligacje, a w perspektywie częściowa prywatyzacja, to sposób na pozyskanie kapitału na inwestycje. Opublikowany przed rokiem plan zakłada, że do 2015 r. KHW przeznaczy na nie nawet ponad 5 mld zł. W ub.r. firma wydała na inwestycje ponad 900 mln zł.
Katowicka Grupa Kapitałowa, skupiająca złożony z pięciu kopalń Katowicki Holding Węglowy i kopalnię zależną \"Kazimierz Juliusz\", to druga pod względem wielkości polska spółka węglowa. Specjalizuje się w wysokiej jakości węglu energetycznym. Kopalnie grupy zatrudniają ok. 21,5 tys. osób i wydobywają ok. 15 mln ton węgla rocznie.