Inwestor z Pakistanu w Policach

Police zch police

fot: ZCH Police

Fatima to kolejny azjatycki inwestor, który może być zainteresowany współpracą, a być może także prywatyzacją Polic

fot: ZCH Police

Przedstawiciele pakistańskiej grupy Fatima Fertilizer Company, produkującej m.in. nawozy wieloskładnikowe, maja odwiedzić w tym tygodniu Zakłady Chemiczne Police - dowiedział się Parkiet. Wcześniej spotkają się z kierownictwem Ministerstwa Skarbu Państwa.

Fatima to kolejny, po tureckim koncernie Nurol Holding, azjatycki inwestor, który może być zainteresowany współpracą, a być może także prywatyzacją Polic. Tymczasem Turcy, już kilka tygodni temu, podpisali nawet z MSP list intencyjny w tej sprawie - zaznacza gazeta giełdy.

Z jej informacji wynika, że nasz resort skarbu planuje rozpoczęcie we wrześniu kolejnej próby prywatyzacji polskiej chemii. Pod młotek pójdą wszystkie firmy tej branży, w których Skarb Państwa ma udziały. Oprócz Polic byłyby to Azoty Tarnów, Ciech i Puławy, jak również - choć w innym trybie - kędzierzyński ZAK. O tym więcej dziś na łamach Parkietu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Poniedziałek ostatnim dniem CPN, od wtorku paliwo podrożeje

Poniedziałek jest ostatnim dniem obowiązywania pakietu CPN, czyli niższej - 8 proc. stawki VAT i maksymalnych ceny benzyny i oleju napędowego. Za Pb95 płacimy maksymalnie 6,64 zł/l, Pb98 - 7,46 zł/l i za olej napędowy 7,31 zł/l.

Byli opozycjoniści będą debatować w rocznicę porozumienia jastrzębskiego

W 46. rocznicę podpisania porozumienia jastrzębskiego w Muzeum w Gliwicach odbędzie się debata antykomunistycznych opozycjonistów. 

Czesi: "Spoglądając na JSW, zarządzający spółką węglową OKD mogą się tylko cieszyć"

Nasi południowi sąsiedzi bacznie przyglądają się sytuacji w polskich kopalniach. Dają nawet odczuć, że trochę nam współczują.

Kto naprawdę zmechanizował kopalnie? Jak polityka napisała na nowo historię śląskiego górnictwa

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo.