Kraj: Chodzi o sprawdzenie, ile niebezpiecznych odpadów może być unieszkodliwionych w naszym kraju.

fot: SRK

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska będzie miał budżet zwiększony do 229 mln zł z 201 mln zł w br., natomiast budżety Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska wzrosły w sumie do 240 mln zł

fot: SRK

Wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska poinformowała PAP, że zleciła inwentaryzację nielegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych. Dodała, że chodzi m.in. o sprawdzenie, ile takich odpadów może być unieszkodliwionych w naszym kraju.

- Moim celem będzie realizacja koncepcji zapobiegania powstawaniu odpadów. Kolejną ważną częścią mojej działalności są odpady niebezpieczne, które znajdują się na nielegalnych wysypiskach, bądź są porzucane - powiedziała Sowińska. Jednocześnie zaznaczyła, że podjęła już kroki, by zdiagnozować, z jak dużym problemem się mierzymy.

- Zleciłam ocenę m.in., jakie są moce przerobowe w Polsce odnośnie unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych i z sygnałów, jakie do mnie docierają, mogą być one za małe. Chodzi również o sprawdzenie, ile faktycznie odpadów niebezpiecznych rocznie powstaje, ile jest nielegalnych składowisk takich odpadów - wyjaśniła.

Wiceszefowa resortu klimatu zapowiedziała, że jej priorytetem będzie gospodarka obiegu zamkniętego.

- Jest wiele wyzwań, dyrektyw i rozporządzeń unijnych, które powoli są albo kończone, albo prace nad nimi właśnie się rozpoczynają - podkreśliła.

Zapowiedziała jednocześnie, że do końca pierwszego kwartału powinna zakończyć się aktualizacja stanu dostosowania się posiadaczy odpadów do przepisów tzw. ustawy pożarowej z 2018 r., która zobowiązuje ich do wprowadzenie wyższych standardów dla składowisk odpadów.

- Ustawa była konsekwencją licznych pożarów składowisk w 2018 r. Na początku 2024 r. do rozpatrzenia zostało około 24 proc. wniosków, co wskazywałoby na kończący się, lecz bardzo opóźniony etap wdrażania przepisów wprowadzonych w 2018 r. Potrzebna jest aktualizacja tego stanu, którą ministerstwo uzgodni z urzędami marszałkowskimi - dodała.

Wiceministra przekazała, że w projekcie budżetu na 2024 r. rząd zabezpieczył na działania związane z dofinansowaniem zagospodarowania odpadów niebezpiecznych ponad 150 mln zł. Przyznała jednocześnie, że są to środki niewystarczające i w niektórych przypadkach taka kwota nie pozwala na likwidację nawet jednego składowiska.

- Według ostrożnych szacunków zagospodarowanie odpadów niebezpiecznych w Rogowcu koło Bełchatowa może kosztować nawet kilkaset milionów złotych. Musimy racjonalnie podejść do tego procesu i pozyskać środki - powiedziała Sowińska.

Zapowiedziała, że będzie rozmawiała na ten temat z minister klimatu i środowiska Pauliną Hennig-Kloską i dodała, że będzie prosić o wsparcie.

- Konieczne będą również rozmowy na ten temat z NFOŚiGW - dodała.

Sowińska uważa, że w likwidację miejsc porzucenia i składowania oraz zagospodarowanie odpadów niebezpiecznych będą musiały zaangażować się samorządy.

- Muszą się one wykazać inicjatywą i po pierwsze zrobić dobrą inwentaryzację swojego terenu. Niektóre samorządy już to zrobiły i pozyskują środki na unieszkodliwianie takich odpadów z UE, NFOŚiGW oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska. Gminy powinny również zaangażować się w ten proces finansowo - zauważyła.

Według wiceszefowej resortu, pomocna w przeciwdziałaniu porzucaniu odpadów ma być w większym stopniu również BDO (baza danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami), czyli tzw. baza danych odpadowych.

- Analizujemy obecnie możliwość zmian w tym systemie, by mógł nam bardziej pomóc w monitoringu i raportowaniu o ewentualnych nieprawidłowościach do marszałków województw oraz organów ścigania. Chodzi o to byśmy mieli kolejne, skuteczne narzędzie do szybkiej reakcji - dodała.

Odniosła się również do kwestii obsady stanowiska Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ). Z końcem roku został odwołany dotychczasowy szef inspekcji Krzysztof Gołębiewski i resort rozpisał nabór na nowego GIOŚ. Według Sowińskiej, nazwisko następcy powinniśmy poznać w lutym.

- Zapoznałam się z wewnętrznym audytem w GIOŚ i wypadł on raczej źle. Były pewne naruszenia pod względem finansowym czy proceduralnym. W GIOŚ pracują bardzo kompetentni ludzie, natomiast również z menedżerskiego punktu widzenia ta organizacja wymaga zmian - oceniła.

Sowińska przypomniała, że GIOŚ dostarcza informacji o jakości środowiska, np. powietrza, wody i gleby. Przeciwdziała również przestępczości środowiskowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dzisiaj zawyją syreny. To nie alarm, a test systemu

W sobotę, 1 sierpnia 2026 r. o godz. 17.00, na terenie województwa śląskiego zostanie przeprowadzony wojewódzki trening systemów wykrywania i alarmowania. Test będzie jednocześnie formą upamiętnienia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.