Intercity musisz łatać braki w w nowoczesnych zespołach trakcyjnych składami wagonowymi
fot: Maciej Dorosiński
Najpopularniejszymi połączeniami obsługiwanymi przez PKP Intercity były przejazdy z Krakowa, Trójmiasta, Poznania, Białegostoku i Katowic do Warszawy
fot: Maciej Dorosiński
Przed nadchodzącym wielkanocnym i majówkowym szczytem przewozowym PKP InterCity ma kłopoty z taborem - pisze wtorkowa, 16 kwietnia, "Rzeczpospolita".
"Z dwudziestu eksploatowanych przez przewoźnika ekspresów Dart produkowanych przez Pesę jeździ tylko dwanaście. Dwa uległy awarii, natomiast sześć naprawianych jest z powodu uszkodzenia pudeł pociągu. Wciąż niesprawne są dwa składy pendolino - jeden z nich, rozbity jeszcze dwa lata temu na przejeździe pod Ozimkiem, dopiero teraz trafi do Włoch na naprawę" - czytamy w dzienniku.
Według "Rz" kłopoty uziemiają nowe lokomotywy Gama, w których psują się silniki.
"InterCity łata braki w nowoczesnych zespołach trakcyjnych składami wagonowymi. W poniedziałek zastępcze pociągi wyjechały na 11 tras. To utrudnienie dla pasażerów" - zauważa "Rzeczpospolita".
"Często w takich składach brakuje wagonu gastronomicznego lub wagonów przystosowanych dla niepełnosprawnych" - mówi "Rz" Jakub Madrjas, szef branżowego portalu Rynek Kolejowy.
Z powodu problemów taborowych - czytamy w dzienniku - wstrzymywana jest sprzedaż biletów na niektóre trasy.
"W poniedziałek rano blokada sprzedaży obejmowała 10 pociągów mających wyjeżdżać od 18 kwietnia na trasy pomiędzy Łodzią i Białymstokiem oraz Łodzią i Warszawą. Co prawda po południu odblokowano sprzedaż dla 8 połączeń, ale nie wiadomo, czy przed świętami i majówką sytuacja nie będzie się powtarzać" - pisze "Rzeczpospolita".