Interaktywny węgiel przyciągnie tłumy turystów do Zabrza
\"Dolina węgla\", bo taki tytuł będzie miała wystawa, zajmie zabytkowy budynek na terenie skansenu górniczego Królowa Luiza. Pomysłodawcami są Uniwersytet Śląski i stowarzyszenie Śląska Kawiarnia Naukowa. - Koncepcja jest dość prosta: chcemy sięgnąć do historii, pokazać, jak węgiel się tworzył i jak go wykorzystywano w przeszłości, a także przypomnieć, że ma przed sobą wspaniałą przyszłość - tłumaczy dr Jerzy Jarosz, fizyk z UŚ, autor projektu wystawy.
Ekspozycja zostanie wpisana w sześciokąt, bo taką właśnie strukturę ma węgiel. Każda z sześciu części przedstawi głównego bohatera w inny sposób. Pierwsza opowie o karbonie - okresie, kiedy tworzyły się pokłady węgla, druga o kopalniach, kolejne przedstawią węgiel jako paliwo, pokażą różnorodność struktur, jego produkty i możliwości nowoczesnych nanotechnologii. To, co będzie odróżniać tę wystawę od innych, to pełna interaktywność. \"Dolina węgla\" ma być najnowocześniejszym w Polsce parkiem naukowym - podkreśla katowicka \"GW\".
- Las karboński będzie można zobaczyć w 3D. W części poświęconej kopalni, pozostając na powierzchni, będzie można w symulatorze zjechać na poziom 1000 m. Wrażenie będzie pełne - zapewnia dr Jarosz. Odwiedzający wejdą do windy, poczują i usłyszą, że zjeżdżają kilometr pod ziemię. Wyjdą drugimi drzwiami i zapuszczą się w ciemny, ciasny kopalniany korytarz. Naukowcy zadbają o to, żeby \"na dole\" temperatura i wilgotność były dokładnie takie same jak naprawdę. - Będzie też tąpnięcie - zapowiada autor projektu.
Potem odwiedzający nauczą się obsługiwać kruszarkę i wezmą sobie kawałek węgla na pamiątkę, będą mogli zajrzeć do odsłoniętego wnętrza pieca, zbadać miękkość grafitu, twardość diamentu i przejrzystość brylantu. Choć pomysłodawcom rozmachu nie brakuje, brylanty będą, niestety, sztuczne. Jednym z głównych elementów części poświęconej produktom z węgla ma być czarny jak węgiel... szybowiec. - Czarny, bo zrobiony z włókna węglowego. Normalnie pokrywa się je białą powłoką, żeby się nie grzały - powiedział dr Jarosz \"Gazecie Wyborczej\".
Wystawa pokaże też świetlaną przyszłość węgla. - Być może kiedyś węgiel zastąpi krzem w przemyśle komputerowym, jego możliwości dla nauki są ogromne - podkreśla dr Jarosz.
Atrakcją ostatniego działu ma być kilkumetrowy model fulerenu, cząsteczki węgla, której odkrycie miało niebagatelne znaczenie dla rozwoju nanotechnologii. - Poszczególne elementy modelu będzie można podświetlać za pomocą specjalnego programu komputerowego. Każdemu będzie odpowiadać inny dźwięk. Odwiedzający stworzy swój własny świetlno-muzyczny spektakl - opowiada naukowiec i dodaje, że to i tak tylko mała część atrakcji \"Doliny węgla\".
Wystawa będzie elementem Europejskiego Ośrodka Kultury Technicznej i Turystyki Przemysłowej, większego projektu prowadzonego przez zabrzański magistrat, w ramach którego na potrzeby turystyki zostanie zaadaptowana część sztolni dziedzicznej i kolejne zabytkowe pokopalniane budynki Królowej Luizy. - Wystawa to najnowocześniejszy element tego projektu, reszta jest bardziej tradycyjna, choć wcale nie łatwiejsza do zrealizowania - mówi Bartłomiej Szewczyk, naczelnik wydziału strategii i rozwoju miasta w zabrzańskim magistracie.
Wszystko ma być gotowe w 2011 roku. Koszty, prawie 70 mln zł, w większości pokryją środki unijne. Resztę dołoży miasto i urząd marszałkowski - podkreśla \"Gazeta Wyborcza\".