Instytut Wise (u)traci(ł) niezależność

1397126459 ukryty rachunek

fot: wise-institute.org.pl

Raport Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych na zamówienie Greenpeace udaje bezstronność i epatuje przerażającymi wizjami węgla (na zdj. fragment strony tytułowej raportu)

fot: wise-institute.org.pl

Warszawski Instytut WiseEuropa, który sam określa się mianem "niezależnego think-tanku" i zasłynął raportami nieprzychylnymi dla polskiego węgla, został właśnie oficjalnym partnerem europejskiego stowarzyszenia walki ze zmianami klimatycznymi Climate-KIC.

Nawiązaniem stałej współpracy z europejskimi klimatystami instytut WiseEuropa pochwalił się na swej stronie internetowej. Climate-KIC (od ang. Knowledge and Innovation Communities - Wspólnoty Wiedzy i Innowacji) jest jedną z trzech grup powołanych w 2008 r. przez Parlament Europejski przy okazji utworzenia Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii. Czym zajmuje się Climate-KIC z oddziałami w Hiszpanii, Włoszech, Niemczech, Wielkiej Brytanii, w Polsce i na Węgrzech?

"Jest uznanym w Polsce centrum doskonałości w dziedzinie zmian klimatycznych" - piszą o sobie działacze stowarzyszenia. "Współpracując z najlepszymi instytucjami na rynku, inspirujemy i pomagamy budować zero emisyjną gospodarkę. (...) Łączymy europejskich liderów biznesu, nauki i edukacji z inwestorami poszukującymi innowacji" - dodają, że "Climate-KIC łączy sektory prywatny oraz publiczny" oraz "wspiera innowacyjne badania, projekty i start-upy". Wśród swoich członków zrzesza jednak nie tylko przedstawicieli nauki i biznesu, ale i władz "zaangażowanych w tematykę zmian klimatycznych".

Na swe afiliacje ulokowane między instytucjami UE, placówkami badawczo-naukowymi a biznesem prywatnym powołuje się również instytut WiseEuropa, którego eksperci deklarują się jako specjaliści polityki europejskiej oraz ekonomii.

WiseEuropa realizuje m.in. program pod hasłem "Energia, Klimat i Środowisko", publikując raporty na temat polskiej energetyki.

Od 2014 r. ukazały się m.in. takie opracowania o wiele mówiących tytułach, jak "Ukryty rachunek za węgiel", "Fuzja z górnictwem ryzykowna dla sektora energetycznego", "Zatrudnienie w branży energetyki wiatrowej będzie wyższe niż w górnictwie", "Polski węgiel: quo vadis? Perspektywy rozwoju górnictwa węgla kamiennego w Polsce", "Niskoemisyjna Polska 2050. Podróż do niskoemisyjnej przyszłości".

Antywęglowe publikacje powstawały na zamówienie i za pieniądze m.in. Greenpeace. Autorzy powiązani byli aktywnie np. z European Climat Foundation. Organizacja ta określa Polskę jako "przedmurze oporu wobec postępowej polityki klimatycznej" i finansuje walkę "społeczeństwa obywatelskiego" z energetyką węglową i kopalniami, blokując m.in. budowę elektrowni węglowych i opłacając dziesiątki krajowych ekspertów (którzy za pieniądze formułowali wnioski, komentarze i raporty, od których następnie, w atmosferze skandalu, odżegnywały się ich macierzyste uczelnie i placówki naukowe).

Prezes fundacji WiseEuropa dr Maciej Bukowski otwarcie ganił Polskę za "pasywną postawę" w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii. Prognozował m.in., że już około 2025 r. "energetyka wiatrowa na lądzie i słoneczna znajdą się niedaleko granicy, poniżej której osiągną konkurencyjność kosztową bez konieczności sięgania po wsparcie publiczne".

WiseEuropa dba o opinię niezależnego grona eksperckiego. Autorzy podkreślali: "Nie jesteśmy afiliowani przy żadnej partii politycznej lub firmie". Niestety fakty - jak obecne oficjalne partnerstwo z Climate-KIC - świadczą o zupełnej utracie bezstronności w podejściu do problemów energetyki i polityki klimatycznej w służbie OZE i związanego z nimi biznesu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.