Inna jakość w polityce

fot: Jarosław Galusek/ARC

Trzeba odbudować zaufanie załóg poprzez właściwe rozwiązania finansowe, wynagrodzenia adekwatne do wysiłku. Dobrym krokiem będzie załatwienie jesienią sprawy deputatów węglowych, bo to trwa już trochę zbyt długo - ocenia poseł Krzysztof Sitarski

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Trzeba jednak pamiętać, że te dobre wyniki górnictwa to też sygnał, że zbliża się czas oddania długu zaciągniętego u pracowników - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą KRZYSZTOF SITARSKI, poseł Kukiz'15.

Prawie 1,5 mld zł zysku przyniosły wg wyliczeń Agencji Rozwoju Przemysłu spółki węglowe w pierwszym półroczu 2017 r. Jak pan skomentuje ten wynik?
Po wielu latach debetu wszystko, co oscyluje w okolicach zera, byłoby w górnictwie węgla kamiennego nie lada sukcesem, a 1,5 mld zysku to wręcz bardzo dobry wynik. Nie wolno nam jednak zapominać, że to nie tylko zasługa zarządzających branżą. Załogi w trudnym okresie poszły na dalekie ustępstwa. To dało spółkom niemal 2 mld zł oddechu.

Co jeszcze złożyło się na ten wynik?
Świetna sytuacja na światowym rynku węgla, wysokie ceny surowca, no i odważne decyzje Ministerstwa Energii, czyli skumulowanie zasobów Katowickiego Holdingu Węglowego i Polskiej Grupy Górniczej oraz przekazanie nierentownych, nieproduktywnych zakładów do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Do tego trzeba pamiętać o sprawnym zarządzaniu Jastrzębską Spółką Węglową. Było tam trochę zamieszania, ale obecny pełniący obowiązki prezesa świetnie sobie z tym poradził. Przykład to stworzenie JSW Innowacje, która będzie zapleczem badawczo-rozwojowym dla całej grupy, będzie stymulować jej rozwój. Trzeba jednak pamiętać, że te dobre wyniki górnictwa to też sygnał, że zbliża się czas oddania długu zaciągniętego u pracowników.

Co konkretnie ma pan na myśli?
To chociażby czternaste pensje. Przez szacunek dla ludzi, którzy zgodzili się na ograniczenia i solidnie pracują, trzeba pomyśleć o dobrym wynagradzaniu. Już teraz doświadczeni górnicy odchodzą ze spółek, a nowi rezygnują po pierwszej wypłacie, bo nie są zadowoleni z zarobków. Trzeba to powstrzymać.

Nie da się zapomnieć lat prosperity za czasów rządu PO-PSL, kiedy górnictwo, zwłaszcza Kompania Węglowa, przejadało zyski i nie potrafiło odnaleźć się, kiedy nadeszły chude lata. Nie boi się pan, że dojdzie do powtórki tej sytuacji?
To było beztroskie rozdawnictwo, które doprowadziło górnictwo na skraj bankructwa. Jeszcze trzy miesiące rządów tamtej koalicji, a na Śląsku górnictwo byłoby wspomnieniem, upadłoby jak stocznie. Jestem w pełni świadomy tego, co mówię. Dla mnie nie jest przypadkiem, że osoba tak nieumiejętnie zarządzająca największą spółką węglową w Europie kilka miesięcy po odejściu z wysoką odprawą znalazła posadę w zachodnim koncernie energetycznym.

Potrafimy uczyć się na błędach? Poradzimy sobie, kiedy hossa przeminie?
Już się do tego przygotowujemy. Tniemy koszty tam, gdzie to jest możliwe, modernizujemy zakłady, docieramy do nowych złóż. Ale są też kwestie problematyczne, takie jak Koksownia Dębieńsko. Mieszkańcy chcą czystego powietrza, a pracownicy i współpracujące z zakładem firmy – zatrudnienia. Trzeba to pogodzić, przemyśleć, co się opłaca. Z drugiej strony musimy też pamiętać, że podczas tej bardzo trudnej reformy górnictwa żaden pracownik nie stracił pracy, o ile nie chciał sam odejść i skorzystać z programów osłonowych. A w listopadzie 2015 r. sytuacja była katastrofalna. Gdyby Agencja Rezerw Materiałowych w ramach krajowych potrzeb nie kupiła węgla od spółek, to nie byłoby środków na trzy miesiące wypłat dla górników i na Śląsku mielibyśmy bunt. A dawni rządzący, obecna opozycja – nie pozostawiali na interwencyjnym zakupie węgla suchej nitki. Nie było ich jednak, kiedy negocjowaliśmy powstanie PGG. Byłem jedynym posłem, który nie opuścił ani godziny tych trwających niemal tydzień, burzliwych dyskusji.

Strona społeczna jest dla pana bardzo ważna?
Trzeba odbudować zaufanie załóg poprzez właściwe rozwiązania finansowe, wynagrodzenia adekwatne do wysiłku. Dobrym krokiem będzie załatwienie jesienią sprawy deputatów węglowych, bo to trwa już trochę zbyt długo. Deputaty będą też zachętą do podejmowania pracy w górnictwie, czy nieodchodzenia z branży.

Mówi się o pana przejściu do PiS. Ile w tym jest prawdy?
Absolutnie dementuję, chociaż faktem jest, że takie pytania się pojawiają. Ludzie nie są w stanie zrozumieć, że można pracować dla regionu bez uprzedzeń pomiędzy ugrupowaniami politycznymi. Jak tak robię. Kiedy w górnictwie źle się działo, poszedłem do Pawła Kukiza i uprzedziłem, że w tej sprawie konieczna jest współpraca z ministrem konstytucyjnym. Zapytał tylko, czy to dobre dla górnictwa i dał mi zielone światło. Jestem zwolennikiem trochę innej jakości w polityce, niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa.