Inicjatywy: związkowa kapela na karczmy i nie tylko

fot: ARC

Co sekstet, to nie trio..

fot: ARC

Górnicza Solidarność kompletuje własny zespół muzyczny, który grałby na karczmach piwnych, branżowych i związkowych uroczystościach. Kandydaci doń wyłonieni będą po sobotnich (12 maja) przesłuchaniach. Potrzeba klawiszowca, saksofonisty, basisty i perkusisty. Razem z gitarzystą i wokalistką stworzą związkową kapelę.

Zespół byłby uzupełnieniem oferty spółki z ograniczoną odpowiedzialnością SG, jaką obecnie zakłada Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność. Spółka, poinformował portal górniczy nettg.pl Jacek Srokowski - rzecznik górniczej Solidarności - zajmowała by się działalnością reklamowo-wydawniczą. SG wydawałaby periodyk "Solidarność Górnicza" (dziś, w ramach działalności statutowej są ograniczone możliwości pozyskiwania reklam), a także oferowałaby tzw. obsługę muzyczną związkowych imprez.

Wokalistka, przyszła kierowniczka zespołu, od lat związana z estradą, Barbara Wójcik uważa, że na rynku jest popyt na tego rodzaju artystyczną usługę i należy ten fakt wykorzystać.

- Myślę, że na rynku regionalnym jest miejsce dla zespołu łączącego tradycję z nowoczesnością. Chcielibyśmy tworzyć oprawę muzyczną karczm piwnych i innych imprezy związkowe, a z czasem także i wesel, festynów, studniówek, sylwestrów i zabaw karnawałowych. Będziemy przy tym otwarci na bieżące potrzeby organizatorów.

Gdy zespół zostanie skompletowany, wówczas jego członkowie wymyślą dlań nazwę. Członkowie związkowej kapeli biesiadno-rozrywkowej będą świadczyć w niej usługi na podstawie umów-zleceń - tak poinformowała nas Barbara Wójcik. Debiut? Najpewniej podczas pierwszej karczmy piwnej, czyli późną jesienią.

I na koniec przypomnijmy, że rekrutacja do zespołu Barbary Wójcik odbędzie się12 maja 2012 roku o godz. 11.00 w Katowicach przy ul. Floriana 7.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.