Informatycy KGHM obawiają się prywatyzacji

Wśród załogi Centralnego Ośrodka Przetwarzania Informacji (COPI), dwustuosobowym oddziale Polskiej Miedzi, zajmującym się obsługą informatyczną KGHM-u, pojawiła się informacja, że w ramach restrukturyzacji oddział ma zostać sprywatyzowany. Jej przedstawiciele wysłali pismo do przewodniczącego rady nadzorczej KGHM z żądaniem wyjaśnienia sprawy – podał „Puls Biznesu”.

— Nie chcemy podzielić losu innych pracowników Polskiej Miedzi, których firmy zostały sprywatyzowane i którzy dziś narzekają. Jesteśmy emocjonalnie związani z KGHM i nie wyobrażamy sobie prywatyzacji — mówi Krzysztof Bączek, szef Solidarności w COPI.

Restrukturyzacja COPI to drażliwy temat w KGHM. O sprywatyzowaniu oddziału mówiły kolejne zarządy Polskiej Miedzi, ale do tej pory nikt nie podjął się tego wyzwania. Dziś mówi się, że utrzymywanie COPI nie jest dobre z biznesowego punktu widzenia, bo bardziej opłacałby się outsourcing takich usług.

— To jest nieporozumienie i pomieszanie pojęć. KGHM nie zamierza prywatyzować COPI. Chcemy rozwijać usługi IT i docelowo ten podmiot ma świadczyć usługi nie tylko dla Polskiej Miedzi, ale także dla innych podmiotów na rynku. Przypomnę, że zarząd KGHM od początku deklarował, że będzie brać pod uwagę wydzielenie każdej działalności spółki, która nie jest core businessem, dlatego rozważana jest też możliwość wydzielenia oddziału COPI — mówi Monika Kowalska, rzeczniczka KGHM.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.