Informacja zamiast sensacji

fot: Jarosław Galusek/ARC

Roman Łój, szef KHW, odpierał zarzuty o tryb wygaszania Kazimierza-Juliusza, tłumacząc, że im wolniej poprowadzi się cały proces, tym bardziej narosną zobowiązania kopalni, która całkowicie straciła płynność finansową.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Aż trudno uwierzyć, że to już 20 lat istnienia Trybuny Górniczej i 20 lat naszej współpracy z tą gazetą. Jest ona dla nas bardzo ważna. Czytana przez tysiące górników, stanowi skuteczny kanał przepływu informacji - tak ze spółki do załogi, jak też od ludzi związanych z górnictwem do kierownictw kopalń, zarządów spółek.

Pismo nieograniczające się do kwestii technicznych, finansowych, odnoszące do uwarunkowań środowiskowych, społecznych, w których funkcjonuje branża, jest naprawdę niezbędne. Pomaga przedstawiać argumenty, zrozumieć, co się dzieje w tej dziedzinie gospodarki, z którą związanych jest wciąż dobre pół miliona Polaków, zatrudnionych w firmach górniczych i tych, które z nimi regularnie współpracują. Trybuna nie szuka sensacji, lecz rzetelnie informuje.

Obecnie gazeta przeniosła znaczną część swojej aktywności do Internetu, w tym obsługiwanego na małych ekranach iPodów, smartfonów. Idzie w ten sposób za tendencjami rynku czytelniczego. I to dobrze, choć trudno się pogodzić z myślą, że kiedyś mogłoby braknąć jej tradycyjnej wersji papierowej...

Roman Łój,
prezes Katowickiego Holdingu Węgloweg

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".