Indeksy pod kreską, w ujęciu tygodniowym WIG20 na lekkim plusie

1606908395 gieldafinanse

fot: pixabay.com

Na polskiej giełdzie doszło do ciekawej sytuacji, bo chociaż na początku pandemii notowania zdecydowanej większości spółek wyświetlane były na czerwono, to jednocześnie Polacy zaczęli się masowo interesować giełdą

fot: pixabay.com

W piątek 18 grudnia na GPW przeważyły spadki, a większość głównych indeksów straciła ponad 1 proc. Analityk BM BNP Paribas Szymon Nowak zwrócił jednak uwagę, że pomimo spadków CD Projektu i ogłoszenia narodowej kwarantanny, w ujęciu tygodniowym WIG20 zdołał obronić się przed spadkami.

- Już od rana było wiadomo, że piątek będzie kolejnym dniem pod znakiem CD Projektu. Informacja o wycofaniu "Cyberpunka" z PlayStation Store była niespodziewana, gdyż po poniedziałkowej konferencji spółki wydawało się, że takiego ryzyka nie ma. Na wielu wymiarach jest to tragiczna dla CD Projektu informacja. Nie dość, że zmniejszy to przychody ze sprzedaży, to upada legenda CD Projektu jako polskiej spółki, która zawsze dowozi projekt i produkty wysokiej jakości - powiedział analityk BM BNP Paribas, Szymon Nowak.

- Ciężko uwierzyć, że to nadszarpnięte zaufanie zostanie w całości nadrobione. Ma to także wpływ na wycenę. Fakt, że spółka do tej pory oferowała gry najwyższej jakości sprawiało, że inwestorzy wyceniali ją z premią wobec prognoz wyników. Zmiana tego podejścia będzie teraz ciążyć - ocenił.

Na koniec dnia CD Projekt odrobił część spadków. Kurs zniżkował o 12 proc., do 271 zł, choć w ciągu dnia spadki przekraczały nawet 20 proc., a dzienne minimum wyznaczone zostało w okolicy 242 zł, poziomie notowanym ostatnio w poniedziałek, kiedy to rynek zareagował na niskie oceny graczy konsolowej wersji "Cyberpunka". Od dnia premiery gry kurs spadł o 31 proc., a na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni stracił niemal 39 proc.

W piątek CD Projekt poinformował, że Sony Interactive Entertainment (SIE) usunęło ze sprzedaży z PlayStation Store do odwołania cyfrową wersję gry "Cyberpunk 2077".

Analityk zwrócił uwagę, że choć WIG20 zniżkował przez większość z ostatnich 5 sesji, to w ujęciu tygodniowym nadal jest 0,1 proc. na plusie. Indeks szerokiego rynku w ciągu tygodnia wzrósł o 0,2 proc., mWIG40 pozostał bez większych zmian, a sWIG80 stracił 0,4 proc.

- Drugi tydzień z rzędu WIG20 kończy na lekkim plusie. Z jednej strony to wskazuje na niepewność co do jego dalszego kierunku, jednak należy to uznać za sygnał siły kupujących. Będąc pod presję ze strony CD Projektu, a także wprowadzenia narodowej kwarantanny, indeksy zdołały się obronić - dodał.

Nowak wskazał także na piątkową interwencję NBP na rynku walutowym.

- Interwencja nie miała przełożenia na notowania. To pierwsze takie działanie NBP od 10 lat, więc było raczej zaskakujące. W krótkim terminie nie powinno mieć jednak wpływu, a zwykle takie zmiany notowań walut nie utrzymują się na długo - powiedział.

NBP dokonał w piątek interwencji na rynku walutowym w kierunku osłabienia złotego - dowiedział się PAP Biznes w źródle zbliżonym do banku centralnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.