Importowany węgiel głównie pochodził z Rosji

fot: Maciej Dorosiński

W listopadzie 2018 r. sprzedano 5,2 mln t węgla

fot: Maciej Dorosiński

W 2018 r. import węgla do Polski wyniósł 19,7 mln t - wynika ze wstępnych szacunków Eurostatu, które przytoczył portal dziennika Rzeczpospolita. To wynik rekordowy. Import w porównaniu do 2017 r. wzrósł o 52 proc. Wówczas było to 12,9 mln t. 

Jak zauważa red. Barbara Oksińska w materiale pt. "Imponująca wielkość importu węgla do Polski" rekordowy dotychczas był rok 2011. Import wyniósł wtedy 15 mln t węgla. 

Lwią część zagranicznego surowca stanowił ten sprowadzany z Rosji. Stamtąd pochodziło 13,4 mln t. Kolejne miejsca zajęły USA, Australia i Kolumbia.  

 

 

 

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego