Import ropy z Rosji konieczny z powodu braków w infrastrukturze

fot: Tomasz Rzeczycki

PGNiG ubiega się o wydobycie na podstawie koncesji Radoszyn do końca 2036 roku

fot: Tomasz Rzeczycki

Orlen Unipetrol na razie musi sprowadzać ropę do czeskich rafinerii z Rosji, ze względu na brak możliwości sprowadzenia surowca z innych kierunków - poinformował prezes spółki Tomasz Wiatrak. Jak przypomniał, Czechy z tego powodu mają odstępstwo od unijnego embarga na rosyjską ropę

- Importowane przez Orlen Unipetrol z Rosji wolumeny ropy są zgodne z jedynym, zawartym jeszcze w 2013 r. kontraktem, a ich wahania w poszczególnych miesiącach są rzeczą naturalną i wynikają z bieżących planów produkcyjnych - podkreślił Wiatrak. Jak wyjaśnił, obecne ograniczenia infrastruktury przesyłowej w Czechach, za którą odpowiada czeska państwowa spółka Mero, uniemożliwiają pełne pokrycie zapotrzebowania tego kraju ropą z innych kierunków niż rosyjski.

- Dostawy rosyjskiej ropy do Czech są niezbędne, aby zapewnić bezpieczeństwo surowcowo-paliwowe w tym kraju - mówi  prezes Orlen Unipetrol Tomasz Wiatrak. Dlatego czeski rząd wystąpił do Unii Europejskiej o niestosowanie sankcji na ropę z Rosji i możliwość kontynuacji dostaw rurociągiem Przyjaźń i taką zgodę otrzymał.

- Ropa z innych kierunków niż rosyjski płynie do Czech rurociągiem TAL/IKL, który zaczyna się we Włoszech, ale ma on ograniczoną przepustowość. Za rozbudowę rurociągów odpowiada państwowy operator Mero, który dopiero w połowie tego roku podpisał umowę w sprawie rozbudowy TAL. Do czasu zakończenia rozbudowy TAL, Czechy muszą korzystać z rosyjskiej ropy. Wstrzymanie dostaw groziłoby całkowitą destabilizacją czeskiego rynku paliwowego - podkreślił Wiatrak.

- Dzięki zwolnieniu z unijnego embarga Mero zyskało czas potrzebny, żeby rozbudować TAL - dodał.

- Rozbudowa TAL ma się zakończyć na początku 2025 r. W tym czasie Unipetrol będzie już gotowy, żeby całkowicie zaprzestać przerobu rosyjskiej ropy w rafinerii w Litvinovie. Mamy bardzo konkretny plan dostosowania technologicznego tego zakładu - zapewnił Wiatrak.

W październiku przeprowadzony ma zostać miesięczny test, który pozwoli ustalić zakres niezbędnej rekonfiguracji rafinerii. Kolejnym krokiem będzie planowany remont rafinerii w kwietniu przyszłego roku, w takcie których zostaną przeprowadzone modyfikacje technologiczne, potrzebne aby całkowicie zrezygnować z przerobu rosyjskiej ropy.

- Za pół roku Litvinov będzie technologicznie przygotowany, aby przerabiać wyłącznie nierosyjską ropę. Pozostanie nam tylko czekać, aż Mero rozbuduje rurociąg TAL, którym będziemy mogli dostarczyć surowiec z alternatywnych kierunków - powiedział prezes Orlen Unipetrol.

Tomasz Wiatrak odniósł się również do pojawiających się informacji o wzroście importu rosyjskiej ropy do Czech. Wszystkie dostawy rosyjskiej ropy odbywają się zgodnie z kontraktem z Rosnieftią podpisanym jeszcze w 2013 r. Przewidziane w umowie wolumeny dostaw nie zmieniły się.

- To, że w jednych miesiącach sprowadzamy więcej, a w innych mniej, jest naturalne i wynika z bieżących planów produkcyjnych, które z kolei warunkowane są popytem, planowanymi i nieplanowanymi postojami rafinerii a wreszcie możliwością sprowadzenia ropy z innych kierunków - wyjaśnił prezes Orlen Unipetrol.

Jak dodał, TAL jest obecnie całkowicie zarezerwowany przez inne firmy i Unipetrol nie może z niego korzystać.

- Jeżeli pojawią się wolne przepustowości w rurociągu TAL, spółka z nich skorzysta, co pozwoli zmniejszyć zapotrzebowanie na surowiec z Rosji - zaznaczył prezes Orlen Unipetrol.

Przypomniał, że mimo tych ograniczeń, jako największy dostawca paliw w Czechach Orlen Unipetrol musi zabezpieczyć odpowiedni poziom podaży paliw na rynek czeski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami