Imperium wydobywczego nie będzie
Marius Kloppers, prezes BHP, największej na świecie firmy wydobywczej stwierdził, że zadłużenie Rio o wartości 40 mld dol. i trudna sytuacja na rynku kredytowym powodują, że transakcja połączenia firm jest zbyt ryzykowna do przeprowadzenia. Spowolnienie gospodarcze na świecie powoduje bowiem spadek popytu na surowce i gorszą kondycję finansową firmy.
- BHP Billiton przykłada dużą wagę do jakości swojego bilansu. Rosnące zadłużenie i trudności w przeprowadzeniu nowych emisji mogą doprowadzić do niedopuszczalnie niskich poziomów wartości aktywów - mówi Kloppers
BHP padł ofiarą spadku cen towarów i surowców na świecie, których powodem jest słabnący popyt, dotknięty przez kryzys finansowy.
- Teraz kiedy ceny surowców spadają BHP nie widzi sensu w tak drogiej transakcji - mówi Mitsushige Akino z Ichiyoshi Investment
Informacje o przerwaniu transakcji mogą ucieszyć niektórych producentów stali.
- Przerwana fuzja między BHP a Rio Trinto może stanowić pozytywny sygnał dla tych , którzy obawiali się, że powstanie nowy stalowy kartel - mówi Yang Ki-yeon w Daewoo Securities
W wyniku połączenia powstałaby spółka o wielkości brazylijskiego Vale do Rio Doce, największego na świecie producenta rudy żelaza. Nowa spółka byłaby też największym na świecie producentem miedzi z 9 procentowym udziałem w światowym rynku i liderem sektora aluminium z udziałem ok. 7 proc.
Po opublikowaniu informacji o zaniechaniu transakcji kurs akcji Rio spadł o 43 proc. na parkiecie w Londynie, a akcje BHP zyskały 21 proc.
Kiedy w lutym BHP podjęło decyzję o chęci przejęcia Rio, wartość udziałów, które miały być przejęte wynosiła 147 mld dol., jednak ze względu na spadek wartości aktywów spółki suma transakcji zmniejszyła się do 66 mld dol. - podkreśla internetowe wydanie \"Rzeczpospolitej\".