Im zimniej tym smog bardziej doskwiera

fot: Krystian Krawczyk

Niestety póki co zainteresowanie samorządów tym programem jest nikłe. Czy uda to się zmienić?

fot: Krystian Krawczyk

W ostatnich dniach w Polsce odnotowano znaczne spadki temperatur, a miejscami nawet rekordowo niskie wartości. Inwersje temperatury, niskie prędkości wiatru - zimowa aura sprzyja nie tylko mrozom, ale także powstawaniu epizodów wysokich stężeń zanieczyszczeń powietrza - informuje Instytut Ochrony Środowiska - PIB i prezentuje najnowsze badania.

- Zimą jakość powietrza ulega pogorszeniu, na co wpływa kilka czynników. Jednym z nich jest inwersja termiczna. Przy niskich temperaturach chłodne powietrze zalega przy powierzchni ziemi, a cieplejsze masy powietrza zatrzymują zanieczyszczenia blisko gruntu. Kolejnym czynnikiem jest wzrost emisji. Gdy temperatura spada, znacząco rośnie spalanie paliw w domowych piecach, co prowadzi do zwiększenia emisji pyłów zawieszonych i innych szkodliwych substancji. Nie bez znaczenia pozostaje również słaby wiatr. Brak silniejszych podmuchów powoduje, że zanieczyszczenia nie są rozpraszane, lecz gromadzą się nad miastami i miejscowościami - czytamy w nadesłanej informacji.

18 – 20 stycznia 2025 stężenia pyłu zawieszonego PM10 w niektórych regionach kraju przekraczały dopuszczalne normy, zwłaszcza w godzinach nocnych. Według danych GIOŚ, w wielu miastach odnotowano wartości PM10 przekraczające 100 µg/m sześc., podczas gdy dopuszczalny poziom wynosi 50 µg/m sześc. Prognozy jakości powietrza opracowywane przez Instytut Ochrony Środowiska – PIB wskazują na utrzymujące się niekorzystne warunki w najbliższych dniach. 

 

- Prognozy długoterminowe wskazują na możliwe ocieplenie w kolejnych tygodniach, co może przynieść krótkotrwałą poprawę jakości powietrza. Wyższe temperatury i silniejszy wiatr mogą pomóc w rozproszeniu zanieczyszczeń, jednak sezon grzewczy wciąż wpływa na stan powietrza, którym oddychamy. Mimo chwilowego ocieplenia warto pamiętać o monitorowaniu jakości powietrza i ograniczaniu emisji tam, gdzie to możliwe - czytamy w komunikacie. 

Podsumowując, obniżone temperatury w zimie i tzw. niska emisja zanieczyszczeń atmosferycznych w szczególności pyłów zawieszonych PM10 i PM2.5, najczęściej związana z sektorem komunalno-bytowym (ogrzewanie domów jednorodzinnych w miastach lub w rejonach wiejskich kotłami na paliwo stałe), sprzyjają pogorszeniu jakości powietrza, stąd wysokie stężenia obecne w pomiarach oraz w prognozie jakości powietrza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.