Ilu górników chce odejść z kopalń i skorzystać z urlopów górniczych?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ograniczanie stabilnych źródeł, w tym węgla, może doprowadzić do realnych przerw w dostawach energii

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Po podpisaniu przez prezydenta nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, spółki górnicze będą mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Ile osób chce skorzystać z urlopów górniczych?

Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2026 r. Nowelizacja umożliwi m.in. finansowanie świadczeń dla pracowników kopalń, którzy zdecydują się odejść z branży. Zaplanowano 5-letnie urlopy dla górników pracujących pod ziemią i 4-letnie urlopy dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla (80 proc. wynagrodzenia obliczanego jak za urlop wypoczynkowy, bez obowiązku wykonywania pracy). Pozostali pracownicy będą mogli skorzystać przy odejściu z pracy z jednorazowej odprawy pieniężnej w wysokości 170 tys. zł netto.

Spółki górnicze przeprowadzają ankiety wśród pracowników, aby wstępnie dowiedzieć się, ilu pracowników chciałoby odejść z pracy i skorzystać z elementów osłonowych.

Według szacunkowych, przybliżonych ocen zawartych w tzw. ocenie skutków regulacji, dołączonej do uzasadnienia projektu ustawy, spośród około 44 tys. pracowników PGG, PKW i Węglokoksu Kraj z urlopu górniczego skorzysta od przyszłego roku 3,5 tys. osób, a z urlopu dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla 240 osób. W przypadku JSW oszacowano, że urlopy górnicze obejmą 3 tys. osób, a urlopy dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla 103 osoby (przy zatrudnieniu ponad 32 tys. osób na koniec 2024 r).

- Po przyjęciu ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, niezwłocznie przystąpimy do realizacji planu dobrowolnych odejść. Pracujemy wespół z ZUS-em, bo to jest też ogrom pracy po stronie tej instytucji, dokumenty są tam przekazywane. Prace trwają od początku listopada - mówił Bogusław Oleksy, p.o. prezesa zarządu JSW podczas konferencji wynikowej, która miała miejsce pod koniec listopada.

- Przygotowaliśmy wśród pracowników ankietę, która miała na celu zbadanie percepcji, jeśli chodzi o skorzystanie z tych dwóch instrumentów zawartych w ustawie. Ku naszemu zaskoczeniu, pomimo liczby uprawnionych osób (do urlopów górniczych – przyp. Red.), czyli ponad 3100 osób wyznaczonych przez dział HR, to chętnych zgłosiło się ponad 6 tys. To pokazuje, że z tego procesu chciałoby skorzystać więcej osób – podkreślał prezes Oleksy. - Jeśli chodzi o JOP, to na naszą ankietę odpowiedziało blisko 700 osób. Wobec tego ta wielkość wypełniałaby poziom zawarty w ustawie, to nie jest zaskoczenie. Pracujemy nad tym, by zwiększyć liczbę tych osób. Po uruchomieniu porozumienia o ograniczeniu gwarancji zatrudnienia, liczba osób zainteresowanych odejściami będzie większa – tłumaczył Bogusław Oleksy przed trzema tygodniami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojnarowski: Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc.

Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc., co wobec średniej unijnej na poziomie około 70 proc. pozwala nam myśleć o bezpieczeństwie dostaw - powiedział w środę we Wrocławiu wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

Instytut im. Wojciecha Korfantego przenosi się do zabytkowej willi w Katowicach

Willa, która pamięta dawne Katowice, otwiera nowy rozdział swojej historii. Od listopada 2026 roku Instytut im. Wojciecha Korfantego będzie mieć siedzibę przy ul. Sokolskiej 8 w Katowicach – w zabytkowym budynku zaprojektowanym przez architekta Louisa Damego. Na spotkania w nowym miejscu Instytut zaprosi już na początku 2027 roku.

Najtańsza benzyna w Wielkopolsce, a diesel - na Podlasiu

Najtańsza benzyna obecnie jest w Wielkopolsce, gdzie za jej litr płaci się średnio 6,92 zł; najtańszy diesel jest z kolei na Podlasiu, gdzie kosztuje on średnio 7,95 zł za litr - podał w środę e-petrol.pl. Z kolei najtańszy gaz jest na Górnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu i kosztuje średnio 3,33 zł.

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje