Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 777.54 USD (+0.58%)

Srebro

87.92 USD (+1.06%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.92 USD (+0.03%)

Miedź

6.49 USD (-0.01%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 777.54 USD (+0.58%)

Srebro

87.92 USD (+1.06%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.92 USD (+0.03%)

Miedź

6.49 USD (-0.01%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Ile można przeżyć bez jedzenia lub bez wody?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Alojzy Piontek, na zdjęciach Stanisława Jakubowskiego, niedługo po tym, gdy wyciągnięto go na powierzchnię

fot: Andrzej Bęben/ARC

W sytuacjach zdarzeń, które zaszły w ruchu Śląsk, stawia się często samemu sobie pytania: ile człowiek może przeżyć bez wody, ile może przeżyć bez jedzenia? Nie ma jednoznacznych odpowiedzi na te pytania. Pewne jest, że z głodu i odwodnienia w końcu się umiera.

Najpierw przypomnijmy, czym definicyjnie są głód i odwodnienie.

Encyklopedia PWN o głodzie: "Stan organizmu ludzkiego lub zwierzęcego spowodowany całkowitym lub częściowym pozbawieniem go pokarmu, a także popęd ukierunkowujący zachowanie się organizmu na pobieranie pokarmu, wywołany pobudzeniem (gł. wskutek niskiego poziomu glukozy we krwi) ośrodka głodu w przyśrodkowej części podwzgórza. W stanie głodu całkowitego organizm dla utrzymania przemiany materii na odpowiednim poziomie najpierw zużywa zasoby energii zmagazynowane w postaci glikogenu i tłuszczów, a w późniejszej fazie również białek - składników budulcowych komórek; przy ubytku masy ciała o ok. 45 proc. dochodzi do śmierci (...).

Encyklopedia PWN o odwodnieniu: "Zespół objawów klinicznych i biochemicznych powstały w wyniku zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu. Pojawia się w następstwie nadmiernej utraty wody i soli (uporczywa biegunka, wymioty, zwiększone wydalanie moczu, nadmierna potliwość) lub w przypadku ograniczenia przyjmowania wody i soli (niedobór wody w wysokiej temperaturze, niewłaściwa opieka podczas utraty przytomności); prowadzi do upośledzenia czynności nerek, mózgu i zaburzeń w krążeniu (...).

Woda i kalorie
Prof. dr hab. n. med. Świętosław Ziemlański (Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie) podaje (Agroprzemysł 2006):

"Jak wynika z wielu badań przeprowadzonych na sportowcach i osobach wykonujących prace fizyczne o charakterze wytrzymałościowym wydolność ustroju znacznie obniża się po stracie potu w ilości 1-2 proc. masy ciała. Niedobór wody wynoszący 5-8 proc. tej masy wywołuje bardzo nasilone zmiany ogólnej wydolności fizycznej i psychicznej, co zostało wielokrotnie potwierdzone w licznych badaniach na ochotnikach.

Głównymi objawami odwodnienia ustroju są: zwiększone, często dręczące pragnienie, rozdrażnienie, bezsenność, zaczerwienienie skóry, utrata apetytu i osłabienie sił fizycznych. Niedobór wody wynoszący 10 proc. masy ciała powoduje nasilenie niewydolności fizycznej i psychicznej, przejawiającej się bólami głowy, zaburzeniami oddychania, upośledzeniem wydzielania śliny i wysychaniem błony śluzowej jamy ustnej. Utrata 20 proc. wody może spowodować śmierć poprzedzoną utratą świadomości, obrzękiem języka, niezdolnością do połykania śliny. Brak potrzebnej ilości wody prowadzi do szybkiego wyniszczenia człowieka; staje się on niezdolny do życia w ciągu nie więcej niż dwóch tygodni, a często umiera znacznie wcześniej (...)".

Pisząc o odwodnieniu, piszemy o stanie, w którym organizm jest pozbawiony całkowicie wody. W takim przypadku kwestia życia i śmierci rozstrzyga się na rzecz ostatniej maksymalnie po trzech dniach, choć granica ta może być wydłużona o dzień lub dwa w zależności od ciężaru ciała człowieka, który nie ma dostępu do wody w jakiejkolwiek postaci. Jeśli ma się dostęp do wody, choćby w minimalnej ilości, można wydłużyć czas całkowitego odwodnienia organizmu. Jednak bez niezbędnej ilości wody (ok. 2 l dziennie, ale nie więcej, bo nadmiar w piciu wody nie jest wskazany - patrz przewodnienie hipotoniczne), niekoniecznie w jej czystej formie (woda przecież jest składnikiem np. owoców), człowiek nie może przeżyć tak długo, jak może bez dostarczania organizmowi pożywienia.

Pisząc o głodzie, piszemy o stanie, w którym organizm pozbawiony jest całkowicie jakiegokolwiek pożywienia. Śmierć z głodu nie jest taka szybka jak ta z odwodnienia. Zmierza się do niej powoli. Organizm, pozbawiony kalorii z zewnątrz i w konsekwencji glukozy zaczyna ją wytwarzać z kwasów tłuszczowych pochodzących z własnej tkanki tłuszczowej. Gdy spala się własne zasoby tłuszczu, to człowiek słabnie i popada stopniowo w śpiączkę. Brak witamin z grupy A skutkuje pogorszeniem widzenia i w konsekwencji ślepotą, o ile wcześniej nie podpadło się w śpiączkę. W zależności od kondycji fizycznej i rezerw organizmu śmierć głodowa u osoby dorosłej następuje od dwóch do sześciu tygodni po całkowitym zaprzestaniu jedzenia. Tyle w lapidarnym ujęciu z medycznego punktu widzenia o śmierci z odwodnienia i śmierci głodowej.

To się zdarzyło
W medium górniczym taki materiał musi, i słusznie, wzbudzić skojarzenie z jednym człowiekiem i sytuacją, w której przyszło mu się znaleźć: Alojzy Piontek i jego siedmiodniowa walka o życie pod zawałem w marcu 1971 r. Przeżył 158 godzin bez jedzenia i bez wody. Żuł drewno ze styliska i pił własny mocz. Siedem dni bez wody, na moczu? Nie byłoby to możliwe, gdyby Piontek był w suchym i gorącym środowisku.

Co do moczu, jako zastępnika wody w ekstremalnie krytycznych sytuacjach, zdania są podzielone. Amerykańskim komandosom procedury opracowane na wypadek zaistnienia takich sytuacji zabraniają picia moczu. Z drugiej strony w medycynie naturalnej istnieje coś takiego jak urynoterapia, notabene zyskująca na popularności. Pomiędzy podejściem lekarzy US Army a urynoterapeutami są tacy lekarze, którzy uważają, że picie własnego moczu przez 1-2 dni, by zapobiec odwodnieniu, nie jest szkodliwe. Niebezpieczne jest wówczas, gdy mocz jest już silnie skoncentrowany, to dalsze jego picie będzie prowadzić do zatrucia organizmu toksycznymi produktami przemiany materii.

W medycynie przyjmuje się, że pod 60 dniach totalnej głodówki człowieka czeka śmierć. Oczywiście to parametr średnio statystyczny, który podlega wahaniom in plus lub in minus w zależności od kondycji tego, kto głoduje, w jakich warunkach głoduje oraz, o czym często zapomina się, od jego kondycji psychicznej.

Św. Maksymilian Kolbe był w kondycji fizycznej daleko odbiegającej od uznawanej za normalną. Skazany na śmierć w celi głodowej wytrzymał w niej 16 dni. I gdyby nie to, że uśmiercono go zastrzykiem z fenolu, można założyć, że głodował by jeszcze kilka dni.

Zresztą rekordowych głodówek nie odnotowuje się w kopalniach czy na wojnie, lecz w miejscach odosobnienia. Do historii przeszły głodówki bojowników Irlandzkiej Armii Republikańskiej w brytyjskich więzieniach. Wielu z nich dożywało wyłącznie na wodzie dłużej niż 60 dni. Taki Bobby Sands zmarł w1981 r. po 66 dniach głodówki, w której (ze śmiertelnym skutkiem) uczestniczyło jeszcze kilku jego kolegów z IRA.

Jeśli wierzyć źródłom amerykańskim, a nie ma podstaw, by było inaczej, to światowym rekordzistą w totalnej głodówce jest, a raczej był, więzień Charles R. McNabb. 123 dni bez grama jedzenia, tylko woda i kawa. I śmierć.

Warto pamiętać
Dziś już czas takich (niewymuszonych ekstremalnymi zdarzeniami niezależnymi od człowieka) głodówek minął. Stosuje się przymusowe żywienie pozajelitowe, a gdy osobnik powstrzymuje się od przyjmowania wody, to serwuje mu się kroplówkę. Na tle wcześniej opisanych zdarzeń przypomina mi się sytuacja z połowy lat 90. z jednej ze śląskich kopalń. W skrócie: były duże strajki i w tej kopalni prowadzono głodówkę któryś już tam dzień, dłużej bodaj niż głodował Alojzy Piontek. Głodujący pili tylko wodę i jakieś soczki. Próbowałem tych napojów. Była to woda na glukozie. Soczki również. Taka głodówka w medycynie nazywa się dietą pooperacyjną. Gdy się chce ogłaszać takie głodówki, warto pamiętać, że codziennie w świecie z głodu umiera 90 tys. dzieci...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezydent podpisał nowelę umożliwiającą pożyczki z ARP dla JSW i Azotów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o systemie instytucji rozwoju, której celem jest umożliwienie Agencji Rozwoju Przemysłu udzielania pożyczek przedsiębiorstwom górniczym i innym spółkom o istotnym znaczeniu dla gospodarki, w tym JSW i Azotom.

Na Bałtyku rozpoczęto instalację fundamentów turbin na farmie wiatrowej Baltica 2

Na Morzu Bałtyckim rozpoczęto instalację monopali pod turbiny morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 - poinformowali w poniedziałek w Gdańsku przedstawiciele PGE i Orsted. Zainstalowanych zostanie 111 monopali - pod 107 turbin wiatrowych i cztery morskie stacje elektroenergetyczne.

Związkowcy chcieli oddać petycję w sprawie Zielonego Ładu, nikogo nie zastali. „Tak pracują wybrańcy narodu”

W poniedziałek, 11 maja, przedstawiciele związków zawodowych odwiedzili biura senatorów ze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Związkowcy chcieli przekonać w ten sposób parlamentarzystów do poparcia prezydenckiego wniosku dotyczącego przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie Zielonego Ładu. - To referendum nie dotyczy tylko Śląska. Ono tak naprawdę dotyczy całej Polski, wszystkich Polaków, bo to, jak się ono zakończy, będzie miało wpływ na przyszłość naszą, naszych dzieci i naszych wnuków - przekonywał w Katowicach Rafał Jedwabny, szef WZZ Sierpnia 80 w PGG.

Elastyczność i wolność w sercu nowoczesnego miasta – czy mieszkania na wynajem w abonamencie to dobry pomysł?

Współczesny styl życia w dynamicznym otoczeniu wymaga od nas niezwykłej mobilności oraz umiejętności szybkiego adaptowania się do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych zobowiązań na rzecz rozwiązań, które pozwalają zachować pełną niezależność bez konieczności wiązania się długoletnimi kredytami hipotecznymi. Wybór odpowiedniego miejsca do życia staje się zatem deklaracją naszych priorytetów, gdzie komfort oraz bliskość centrum grają zazwyczaj pierwsze i najważniejsze skrzypce w codziennym grafiku.