Igor Chalupiec o kontraktach paliwowych po wojnie w Gruzji
Czy polskie poparcie dla Gruzji może spowodować, że trudniej nam będzie uzyskać nowe kontrakty na ropę i gaz?
- Nie sądzę - odpiera Chalupiec w rozmowie z \"Gazetą Prawną\". - Orlen i Lotos nie kupują ropy z tego regionu. Konflikt może mieć krótkoterminowy wpływ na cenę ropy. Dla Rosji nasze stanowisko w tym względzie nie ma szczególnego znaczenia. Dla nich liczy się głos USA i UE. Nasze stanowisko jest istotne, o ile mamy zdolność wpływania na Unię. Obawiam się, że obecnie jest ona niewielka. Trzeba robić swoje i postępować pragmatycznie, bez emocji, które w świecie interesów i polityki trzeba zachować dla siebie. Na szczęście Orlen i Lotos mają możliwość zaspokojenia potrzeb inną drogą niż rurociąg Przyjaźń. Jeżeli Rosjanie w pewnym momencie nie będą już chcieli dostarczać nam ropy Przyjaźnią, co myślę będzie miało miejsce, to skorzystamy z Naftoportu. Koszty nie wzrosną istotnie, co widać na przykładzie Możejek.