Ze względu na sposób odżywiania mieszkańców, kraje europejskie można podzielić na 6 grup i 10 modeli konsumpcji. Polska została zaliczona do jednej grupy z Węgrami, Słowacją, Czechami, Łotwą i Estonią.
Nasz wzorzec konsumpcji został określony jako bałtycki. Charakteryzuje się on m.in. dużym spożyciem ziemniaków i małym - produktów białkowych. Według autorki badań, Marioli Kwasek z IERiGŻ, taki wzorzec świadczy o gorszej jakościowo diecie (uboższej w białko) w porównaniu ze \"starymi\" krajami UE.
Wartość energetyczna żywności na jednego mieszkańca wynosi w Polsce dziennie średnio ponad 3000 kalorii, co oznacza nadkonsumpcję (dietetycy zalecają od 2200 do 2800 kalorii dziennie). Zbyt dużo energii pochodzi z tłuszczów i cukru.
Z badań wynika, że najmniej kalorycznie jedzą w Europie Słowacy i Bułgarzy, najwięcej kalorii pochłaniają obywatele Portugalii i Austrii.
Sposób odżywiania zależy oczywiście od lokalnych uwarunkowań, geograficznych i ekonomicznych, lecz ma także związek z rozwojem międzynarodowych sieci handlowych oraz restauracji typu fast food, a także modą na tzw. wygodną żywność, tj. półprodukty czy gotowe dania, jak np. zupy błyskawiczne. Znaczenie ma również rozwój turystyki oraz wszechobecne media. Regułą jest nadmierna konsumpcja w krajach wysokorozwiętnych.
Zdaniem lekarzy, najkorzystniejsza dla zdrowia jest dieta śródziemnomorska, o czym świadczy średnia długość życia mieszkańców tego regionu. W Hiszpanii, we Włoszech i Francji kobiety żyją przeciętnie 84 lata; mężczyźni na Cyprze - 79 lat (w Polsce 73 lata). Zmiany sposobu odżywiania sprawiły jednak, że i w tym regionie rośnie ostatnio odsetek osób otyłych.
Badania zostały prowadzone na podstawie danych Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO).
Co czwarty Polak przeżyłby za oszczędności najwyżej przez trzy miesiące
Co czwarty Polak mógłby utrzymać się z oszczędności najwyżej przez trzy miesiące po utracie głównego źródła dochodu, a 14 proc. nie posiada żadnych rezerw finansowych - wynika z badania Santander Consumer Banku.