Hutnicy kolejny raz protestują w Katowicach: Jesteśmy na minusie, liczymy na ministra

1759313458 hutnicy

fot: Katarzyna Jasionowska

W stolicy aglomeracji znów mamy protest hutników

fot: Katarzyna Jasionowska

Przed Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, gdzie odbywa się 1 października konferencja Energy Days protestują hutnicy. Do związkowców wyszedł minister energii Miłosz Motyka.

Hutnicy kolejny raz zwracają uwagę na bardzo trudną sytuacje polskiego hutnictwa.

- Jesteśmy w obliczu wojny, która trwa za naszą granicą. Jeżeli łańcuch zostaw zostanie przerwany, tak jak za COVID-u, to skąd weźmiemy w tym momencie produkty niezbędne do produkcji uzbrojenia? Chińczycy pokazali, co potrafią zrobić szantażując Europę brakiem dostaw pewnych komponentów. Dlatego bronimy ostatniego bastionu, jakim jest Polska. To tutaj produkujemy strategiczny węgiel koksowy. Bronimy też huty ArcelorMittal, która produkuje stal. Bronimy w ogóle całego przemysłu – mówił 1 października przed Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach Jarosław Gałka z Federacji Metalowców i Hutników w Polsce, JSW Koks.

Protestujący zwracali uwagę na toczące się od kilu miesięcy rozmowy z rządem w sprawie uzdrowienia sytuacji polskiego hutnictwa. - Dziesięć miesięcy jałowej dyskusji nad założeniami do strategii, która dopiero ma być opracowana. Kiedy więc to zostanie wdrożone? - pytali. - A w międzyczasie my umieramy. A zwróćmy uwagę, że wiele branż umiera.

Ze związkowcami przed gmachem MCK przywitał się minister energii Miłosz Motyki.

- Usłyszeliśmy od niego, że zajmie się problemami, żebyśmy je tylko skodyfikowali. Mówił, że będzie szybka odpowiedź i działanie. Liczymy na to, bo tu nie ma już czasu na rozmowy. Tylko szybkie działanie może uratować branżę hutniczą i koksowniczą - podkreślił Jarosław Gałka. Dodał, że polskie hutnictwo przegrywa dzisiaj konkurencję z nieobciążonymi opłatami produktami stalowymi z Ukrainy.

Minister obiecał hutniczym związkowcom spotkanie w Warszawie 9 października.

W Katowicach protestowali też związkowcy reprezentujący prywatne zakłady, jak ArcelorMittal.

- W zeszłym roku obrachunkowym zanotowaliśmy duży spadek dochodów, jesteśmy na wielkim minusie. Teraz pierwsze półrocze też się zamknęło spadkami cen, które spadają przez ten import. Jest to niebezpieczne dla całego przemysłu - tłumaczyli związkowcy z tego zakładu.

Co dalej? - Oczekujemy wsparcia, złagodzenia ETS-u. Liczymy na wprowadzenie kontyngentów, które na przykład wprowadziły Indie w momencie, kiedy Chińczycy wybudowali w Indonezji koksownię. I to też na uratuje, oprócz ceł. Dzisiaj pozwalamy produktom spoza Unii Europejskiej bezwarunkowo zalewać nasz rynek - mówili związkowcy. - My nie jesteśmy przeciwko Zielonemu Ładowi, tylko przeciwko jego błędnym założeniom. Zarabiajmy najpierw na ten Zielony Ład i dopiero potem go wprowadzajmy - kończyli.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od soboty do poniedziałku maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 - 6,04 zł za litr, diesel - 6,40 zł za litr

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,04 zł, benzyny 98 - 6,58 zł, a oleju napędowego - 6,40 zł. Oznacza to wzrost ceny maksymalnej wszystkich rodzajów paliw w porównaniu z piątkiem.

Dwa wstrząsy w kopalni. Są poszkodowani

Piątek, 12 czerwca był wyjątkowo niespokojny dla górników kopali Ruda (KGHM)

W przyszłym tygodniu ceny paliw spadną, o ile rząd przedłuży pakiet CPN

Jeśli pakiet CPN zostanie przedłużony na dotychczasowych zasadach, to ceny benzyny mogą spaść o ok.10-15 gr/l a oleju napędowego o 25 gr/l - przekazało w piątek biuro Reflex. W przeciwnym wypadku ceny paliw wzrosną.

Coraz mniej rent wypadkowych. I to o niemal jedną trzecią w ciągu dekady!

Liczba osób pobierających renty wypadkowe systematycznie maleje. W ciągu ostatnich dziesięciu lat ubyło ponad 57 tys. świadczeniobiorców. Dane ZUS pokazują, że trend jest trwały i obejmuje wszystkie główne grupy rent wypadkowych.