Hutnictwo: powinniśmy uczyć się od Niemców

fot: Maciej Dorosiński

W czasie debaty podkreślono, że hutnictwo jest dziś jednym z najbardziej nowoczesnych przemysłów w Europie

fot: Maciej Dorosiński

Od przedstawienia sytuacji przemysłu metalurgicznego rozpoczęła się sesja "Hutnictwo", która odbyła się w środę (22 kwietnia) w ramach Ekonomicznego Kongresu Gospodarczego. Przedstawiciele branży rozmawiali m.in. o europejskich planach wobec hutnictwa oraz o jego szansach i zagrożeniach.

Prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Stefan Dzienniak, który pełnił rolę moderatora, podkreślił, że przemysł metalowy nie wykorzystuje w pełni swoich zdolności produkcyjnych. Zauważył także, że w 2014 r. w Polsce miał miejsce boom na stal.

- To był rekordowy rok jeśli chodzi o zużycie stali patrząc w perspektywie ostatnich 25 lat. W 2014 r. zużyto 12,2 mln t stali. Niestety 68 proc. pochodziło z importu. Tylko 3,2 mln t to była produkcja krajowych hut. Patrząc na to trzeba stwierdzić, że nikt na świecie, ani w Unii Europejskiej nie zauważyłby zniknięcia polskiego hutnictwa.

Prezes HIPH zwrócił uwagę też na znaczenie hutnictwa w polskiej gospodarce. Okazuje się bowiem, że 11 największych spółek metalurgicznych współpracuje z blisko 20 tys. firm. Ponadto w ub.r. zapłaciły one blisko 345 mln zł podatków, a na wynagrodzenia przeznaczyły ponad 1,2 mld zł.

- W 2002 r. rozstaliśmy się z martenowską technologią produkcji stali, którą hutnicy posługiwali się przez 200 lat, a w roku 2008 umarła klasyczna technologia odlewania stali. Hutnictwo jest dziś jednym z najbardziej nowoczesnych przemysłów w Europie. Dokonało także największego skoku jeśli chodzi o poprawę wskaźników efektywności energetycznej i oddziaływania na środowisko - podkreślił Dzienniak, który zwrócił się z pytaniem do Jakuba Jaworskiego, sekretarza w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, który przewodniczy Międzyresortowemu Zespołowi ds. Wzmocnienia Przemysłowego Śląska.

- Czy hutnicy znajdą się w planie dla Śląska?

- Tak. Plan jest przygotowany. Razem z zespołem zaprezentowałem go pani premier i moim zdaniem ostateczna decyzja na temat wszystkich zaproponowanych działań zostanie podjęta w przeciągu najbliższych dni. Gdy to się stanie ten plan zostanie ogłoszony - powiedział Jaworski.

W dalszej części swoimi spostrzeżeniami na temat funkcjonowania hutnictwa podzielili się: prezes Polskiego Koksu Wacław Będkowski, prezes CMC Poland Jerzy Kozicz, dyrektor Departamentu Innowacji i Przemysłu w Ministerstwie Gospodarki Jerzy Majchrzak, prezes JSW KOKS, a od 27 kwietnia prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Edward Szlęk, prezes Cognor SA Przemysław Sztuczkowski, dyrektor ds, nadzoru korporacyjnego i relacji z sektorem publicznym ArcelorMittal Poland Tomasz Ślęzak, dyrektor generalny Celsa Huta Ostrowiec Josep Vilaseca oraz prezes koksowni Częstochowa Tadeusz Wenecki.

- W Europie jest wielu przeciwników produkcji ciężkiej. W związku z tym cały czas toczy się walka o to, aby społeczność europejska zaakceptowała, że przemysł ciężki w Europie jest potrzebny - podkreślał Jerzy Majchrzak.

Prezes Kozicz odwołał się natomiast do naszych zachodnich sąsiadów - Niemiec, których hutnictwo może być wzorem dla naszego.

- To od nich powinniśmy się uczyć. Niemcy zawsze byli w eksporterem netto stali. Rząd niemiecki wykorzystuje w pełni wszelkie możliwości jakie stwarza Unia Europejska. Korzysta ze wszystkich ulg i ułatwień. Uważam, że za 4 może 5 lat mamy szanse, aby tak jak Niemcy zostać eksporterami netto stali.

Prezes Szlęk zwrócił uwagę na to, że jastrzębskie koksownie sprzedają głównie koks poza Polskę.

- Na palcach jednej ręki można wyliczyć ostatnich polskich odbiorców koksu. To jest KGHM, Miasteczko Śląskie i nasz największy partner ArcelorMittal. Produkcja koksu to nie jest hi-tech to jest masowa produkcja rzeczy powszechnych i tak naprawdę przetrwają ci, którzy będą liderami kosztowymi - stwierdził.

W dalszej części rozmowy poruszono także temat złomu, który ma ogromne znaczenie w przemyśle metalurgicznym. Ponadto rozmawiano o innowacjach i eksporcie polskiego koksu oraz o tym jaką rolę na globalnym rynku odgrywają Chiny. Zauważono także problem luki pokoleniowej w hutnictwie. Okazuje się, że 40 proc. załogi w polskich zakładach metalurgicznych to ludzie powyżej 50 roku życia. Koniecznością staje się zatem stworzenie odpowiedniego systemu edukacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.