Hutnictwo: jak przyszłość przed ISD Hutą Częstochowa?

Władze ISD Huty Częstochowa rozpoczęły w poniedziałek (29 kwietnia) rozmowy ze związkami zawodowymi i kadrą kierowniczą huty na temat przyszłości tego przynoszącego potężne straty zakładu. Ratunkiem przed upadłością ma być m.in. sprzedaż stalowni i redukcja załogi o połowę.

Huta zatrudnia ponad 3 tys. osób, z czego ok. 500 w nieczynnej obecnie stalowni. Z analiz pracodawcy wynika, że wśród pozostałych pracowników przerost zatrudnienia sięga tysiąca osób. Jeżeli zgodziliby się na odejście z pracy, inwestor gotów jest wypłacić im odprawy w wysokości co najmniej 15 miesięcznych pensji.

- Chcemy wspólnie z partnerami społecznymi i kierownictwem zakładu wypracować taki model, który z jednej strony pozwoli w sposób możliwie najłagodniejszy przeprowadzić restrukturyzację, z drugiej zapewni konkurencyjność huty i stabilne miejsca pracy tym, którzy w niej pozostaną" - powiedział w poniedziałek rzecznik grupy ISD w Polsce Jacek Łęski.

Pierwsze efekty rozmów mają być znane za kilka dni.

Ukraińska grupa ISD przejęła częstochowską hutę osiem lat temu. Podpisano wówczas pakiet socjalny, dający załodze 10-letnią gwarancję zatrudnienia. Dotychczas huta, mimo pogarszającej się sytuacji rynkowej, nie zwalniała pracowników. Nawet gdy pozbywano się poszczególnych segmentów działalności (jak koksownia czy rurownia), część załogi, której nie przejął nowy inwestor, pozostawała w hucie.

Ukraiński inwestor po prywatyzacji huty zainwestował w nią ponad 400 mln zł, dzięki czemu stała się jednym z najnowocześniejszych tego typu zakładów na świecie. W międzyczasie jednak - jak argumentują przedstawiciele ISD - diametralnie zmienił się światowy rynek stali, co w segmencie wytwarzanych w Częstochowie blach grubych jest szczególnie widoczne. Np. Chiny z importera stały się eksporterem blachy, a rynek zaczął się kurczyć - m.in. upadły polskie stocznie, a w wielu innych krajach przemysł stoczniowy ograniczył aktywność. Wzrosły koszty wsadu i złomu, znacząco spadły ceny wyrobów i marże.

- To wszystko sprawiło, że od czterech lat częstochowski zakład przynosi straty finansowe, które dotychczas pokrywali właściciele; w sumie trzeba było dopłacić ok. miliarda złotych - wskazał Łęski.

Huta wdrożyła też program oszczędnościowy we wszystkich segmentach działalności. Dzięki temu ma - jak deklarują przedstawiciele zakładu - wysoką efektywność produkcji; poziom kosztów zmiennych jest najniższy z możliwych i porównywalny z najlepszymi hutami europejskimi. Problemem są koszty stałe, związane ze zbyt dużą załogą.

Częstochowski zakład stopniowo ograniczał produkcję, z ok. 70-80 tys. ton wyrobów miesięcznie, do ok. 60 tys. ton w końcu 2012 r. i ok. 40-50 tys. ton w tym roku. Analizy wskazują, że gdyby pozbyć się zbędnego majątku i zmniejszyć załogę, sama walcownia blach grubych, zatrudniająca ponad tysiąc osób, byłaby w stanie utrzymać się i zachować konkurencyjność.

Zdaniem przedstawicieli ISD, bez restrukturyzacji hucie grozi upadłość w perspektywie kilku miesięcy. Alternatywą ma być zgoda ponad tysiąca pracowników na dobrowolne odejścia, przy odprawach w wysokości ok. 15-miesięcznej pensji. Inna możliwa ścieżka byłaby skomplikowana pod względem prawnym, ponieważ pakiet socjalny, dający pracownikom gwarancje zatrudnienia do 2015 roku, jest wpisany w układ zbiorowy pracy w firmie. Należałoby go wypowiedzieć i zmienić treść umów o pracę z każdym pracownikiem. Przeprowadzenie zwolnień grupowych oznaczałoby natomiast konieczność wypłacenia pracownikom równowartości pensji do końca okresu ochronnego. To także oznaczałoby prawdopodobnie finansowy koniec huty.

Według ISD rozmowy o redukcji zatrudnienia to ostateczność - po wyczerpaniu innych możliwości poprawy sytuacji ekonomicznej huty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.