Hutnictwo: impuls do rozwoju regionu

fot: Witold Gałązka/ARC

Huta Łabędy zajmuje się produkcją obudów górniczych. Zakład zatrudnia blisko 500 osób

fot: Witold Gałązka/ARC

Do końca 2016 r. powstanie skonsolidowana grupa hutnicza - zakładają plany rządu dotyczące sektora stalowego. Śląskie Huty Stali skupiać mają w swoich strukturach hutę Pokój w Rudzie Śląskiej, hutę Łabędy w Gliwicach oraz Walcownię Blach Grubych Batory w Chorzowie.

O planach konsolidacji, dzięki której nowy podmiot trafić ma na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych, poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Jak wyjawił, Śląskie Huty Stali mają mieć strukturę holdingu spółek lub jednej spółki prawa handlowego. Projekt wpisuje się w koncepcję reindustrializacji Śląska i jest częścią Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

- Na dniach zapadnie decyzja o łączeniu Łabęd z Pokojem. W pierwszej kolejności te dwie huty będą miały wspólny zarząd, później nastąpi też połączenie organizacyjne. Podejmiemy też próbę wykorzystania Walcowni Blach Grubych w Chorzowie. Analizujemy także, jakie podmioty mogą być wciągnięte do tej grupy. Decydującym parametrem, który wpłynie na podjęcie takich decyzji, jest rynek - podkreślił wiceminister, wyjawiając, że pojawiło się zapotrzebowanie na rury w Gaz Systemie, a rozpoczynające inwestycje stocznie dopytują o blachy.

Nowy podmiot będzie zatrudniał ok. 2,5 tys. osób, a jego roczne przychody to ok. 1,5 mld zł. Połączenie sił ma m.in. wzmocnić pozycję polskich producentów wobec zagranicznej konkurencji i doprowadzić do ograniczenia importu, m.in. blach grubych i rur. Tylko umowy z realizującą wieloletni program inwestycyjny spółką Gaz System mogą przyczynić się do ograniczenia importu wyrobów stalowych o łącznej wartości ponad 400 mln euro. Śląskie Huty Stali mają dostarczać wyroby głównie do przemysłu stoczniowego, kolejowego, zbrojeniowego i energetyki.

Jednym z głównych celów powstania grupy hutniczej na Śląsku ma być koordynacja oraz pobudzenie postępu naukowo-technicznego w hutnictwie, a także prowadzenie wspólnej polityki marketingowej i promocyjnej. Skoordynowane mają być inwestycje oraz prace nad wspólną strategią rozwoju polskiego hutnictwa. Śląskie Huty Stali będą w stanie poszerzyć ofertę asortymentową oraz organizować dostawy wyrobów do przemysłu zbrojeniowego, stoczniowego i kolejowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego