Hutnictwo: bez ulg w opłacie mocowej metalurgia nie przetrwa

1422531989 szyny

fot: AMP

W hucie jest gorąco, w hutnictwie również

fot: AMP

Obłożenie polskiego hutnictwa opłatą mocową, która zacznie obowiązywać w końcu 2020 r., oznaczałoby dla tej branży dodatkowy koszt rzędu 300 mln zł rocznie - szacuje Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, oceniając, iż bez ulg w opłatach przemysł energochłonny nie udźwignie takiego obciążenia.

Przed dwoma tygodniami Komisja Europejska notyfikowała przyjętą w ub. roku Ustawę o rynku mocy, która wprowadza wsparcie w postaci dodatkowego wynagrodzenia - płatności mocowych - dla źródeł wytwórczych za to, że przez określony w kontrakcie czas będą dysponować odpowiednią mocą, czyli będą mogły dostarczyć potrzebną energię. Dzięki opłatom mocowym, płaconym przez wszystkich konsumentów prądu, producenci energii zyskają środki na niezbędne inwestycje w nowe moce wytwórcze.

Przedstawiciele środowiska hutniczego - branży, w której udział kosztu energii w ogólnych kosztach sięga nawet 40 proc. - wskazują, iż notyfikowana przez KE ustawa jest niepełna bez rozwiązań wprowadzających ulgi w opłacie mocowej dla przedsiębiorstw z branż energochłonnych. Mają one być wprowadzone po zakończeniu drugiej fazy negocjacji z Komisją Europejską, co wiąże się m.in. z prowadzonymi w Komisji pracami nad rozporządzeniem o wewnętrznym rynku energii. Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa (HIPH) liczy, że rządowi uda się na czas wynegocjować zadowalający dla polskiego przemysłu poziom ulg.

Ulga jest, lecz zależna od zgody w Brukseli
- W ustawie przewidziana jest ulga od opłaty mocowej dla odbiorców przemysłowych, ale jej wprowadzenie zależne jest od uzyskania zgody Komisji Europejskiej. Do czasu uzyskania pozytywnej decyzji żadna ulga od opłaty mocowej nie będzie stosowana. Dziś nie wiemy nawet, czy polski rząd o taką zgodę wystąpił i kiedy możemy spodziewać się w tym zakresie jakiejkolwiek informacji - powiedział w czwartek 22 lutego PAP prezes Izby Stefan Dzienniak.

Jego zdaniem, notyfikacja tego typu ulgi będzie precedensem w UE, stąd procedura może być bardzo czasochłonna.
- Tymczasem opłata mocowa zacznie być pobierana już od października 2020 r. Przemysł metalurgiczny zużywa energię elektryczną liczoną w terawatogodzinach - pięć terawatogodzin to ok. 300 mln zł rocznie. Taki dodatkowy koszt będzie dla nas jak wyrok - ocenił prezes.

Przypomniał, że - zgodnie z zapisami przyjętymi w czasie prac nad ustawą - potencjalna ulga nie oznacza pełnego zwolnienia z kosztów rynku mocy - przewidziane progi ulg to 20, 40 i 85 proc., co oznacza, że koszty energii dla przemysłu wzrosną także przy zastosowaniu ulg.

Nawet maksymalne upusty - niekonkurencyjne
- Nawet przy zastosowaniu maksymalnej przewidzianej przez ustawę, 85-procentowej ulgi od opłaty mocowej, roczny koszt dla odbiorcy zużywającego jedną terawatogodzinę będzie wynosił ok. 9 mln zł rocznie i będzie największą pozycją wśród narzutów doliczanych do ceny energii. Nawet jeśli polski rząd wystąpi o notyfikację ulgi i uzyska zgodę KE, to i tak pozycja polskiego przemysłu energochłonnego w zderzeniu z międzynarodową konkurencją pogorszy się - ocenił prezes Dzienniak, podkreślając, że ceny prądu to czynnik determinujący poziom konkurencyjności hut.

W ocenie HIPH, wprowadzenie rynku mocy będzie obciążeniem dla wszystkich odbiorców energii - także tych energochłonnych. Z danych Izby wynika, iż wysokość opłaty mocowej szacowana jest obecnie (po likwidacji tzw. koszyków w ramach aukcji) na ok. 60 zł za megawatogodzinę pobranej z sieci energii, wobec obecnych całkowitych kosztów energii dla odbiorców energochłonnych rzędu ok. 230-250 zł za megawatogodzinę. To około dwa razy więcej niż płacą obecnie odbiorcy przemysłowi np. w Niemczech.

Parapodatek dla energochłonnych konsumentów prądu
- Dla zużycia jednej terawatogodziny energii rocznie mówimy o dodatkowym parapodatku w wysokości 60 mln zł. Firmy muszą gdzieś znaleźć na to pieniądze. W warunkach ostrej międzynarodowej konkurencji taki wzrost ceny do poziomu ok. 300 zł za megawatogodzinę może oznaczać początek końca polskiego przemysłu energochłonnego; żaden energochłonny odbiorca przemysłowy nie udźwignie tak drastycznego wzrostu kosztów energii elektrycznej - prognozuje prezes Izby, licząc na efektywne negocjacje z KE w sprawie notyfikacji ulg w opłacie mocowej dla przemysłu.

- Naszym największym przeciwnikiem jest czas. Może się okazać, że rozpocznie się już pobieranie opłaty mocowej, a ulga nadal nie uzyska pozytywnej decyzji KE. Skutki tego już są, tu i teraz; dochodzą do mnie sygnały, że szereg inwestycji jest zawieszanych, bo przedsiębiorstwa nie wiedzą, czy ze względu na rynek mocy cena energii w Polsce będzie dwa czy trzy razy wyższa niż w Niemczech. Biznes głosuje nogami - jeśli jest tak istotna niepewność, to albo zwleka i analizuje, albo rezygnuje - ocenił Stefan Dzienniak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.