Hutmenu: Związkowcy żądają wyższych pensji i odpraw

Jutro związkowcy wrocławskiego przetwórcy miedzi i jej stopów będą rozmawiać z zarządem o podwyżkach wynagrodzeń, dalszych losach zakładu oraz odprawach, jeśli ma dojść do kolejnych redukcji zatrudnienia – pisze „Parkiet”.

Kilkunastoprocentowej podwyżki płac oraz gwarancji sowitych odpraw w przypadku dalszej redukcji etatów oczekują od zarządu związkowcy. Wyjściowa propozycja związkowców, jeśli chodzi o wzrost płac - to około 14 proc.

Według zarządu, średnia płaca miesięczna (uwzględniając nagrody i premie) przekracza obecnie 3,5 tys. zł brutto.

- Żądania kilkunastoprocentowej podwyżki płac w obecnych okolicznościach są nieracjonalne. Podobnie jak oczekiwanie odpraw w wysokości trzyletniego wynagrodzenia - komentuje Piotr Górowski, prezes Hutmenu. Nie odpowiada, czy załoga może liczyć na jakąkolwiek podwyżkę.


Związkowcy chcą również poznać harmonogram dalszych działań, związanych z przeprowadzką z Wrocławia do Czechowic Dziedzic.
- Mówi się o budowie nowej hali pod Wrocławiem, w której miałoby znaleźć pracę 200-250 osób. Załoga składa się jednak z 450 ludzi. Pozostała część powinna więc mieć zagwarantowane godziwe odprawy - mówi Symonowicz.

Godziwe, czyli wyższe od zaproponowanych przez zarząd w ramach zakończonego właśnie programu dobrowolnych odejść. Od stycznia do marca z takiej możliwości skorzystało - według zarządu - około 60, a według związkowców około 100 - pracowników. Żegnający się z Hutmenem mogli liczyć maksymalnie na ośmiokrotność pensji urlopowej, która wynosi 2,3 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowy sprzęt ochronny w KGHM ZANAM. Trafił do górników z Polkowic-Sieroszowic

Pracownicy Oddziału Robót Montażowych ZG Polkowice-Sieroszowice zyskali nowoczesną ochronę dróg oddechowych.

Będą współpracować dla bezpieczeństwa kluczowego zakładu

Podpisano porozumienie między Zakładami Mechanicznymi „BUMAR-ŁABĘDY” a 13. Śląską Brygadą Obrony Terytorialnej im. ppłk Tadeusza Puszczyńskiego. Mają współpracować na rzecz bezpieczeństwa. 

Kiedy węgiel jest zły, a kiedy trzeba się z nim przeprosić?

- Tylko i wyłącznie dzięki temu, że mamy rodziny węgiel i energetykę opartą o węgiel, jesteśmy bezpieczni energetycznie. To dobro jest kompletnie niebrane pod uwagę, niedoceniane i w ogóle się o tym nie mówi – podkreśla Janusz Olszowski, prezes GIPH.

Balczun: Bloki węglowe mogą jeszcze przez lata stabilizować polski system

Stare bloki węglowe, tzw. dwusetki, mogą jeszcze sporo lat stabilizować polski system energetyczny, zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń na międzynarodowym rynku gazu - ocenił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podczas konferencji EuroPOWER & OZE POWER.