Hutmen może zamknąć miedź

Do końca czerwca wyjaśni się, czy Hutmen przeniesie produkcję wyrobów miedzianych pod Wrocław, czy też w ogóle ją zamknie.

Środowe posiedzenie rady Hutmenu przyniosło parę decyzji. Najważniejsza — do końca czerwca rozstrzygnie się przyszłość miedziowego biznesu firmy. Scenariusze są dwa - napisał „Puls Biznesu”.

— Albo przeniesiemy produkcję wyrobów miedzianych pod Wrocław, najlepiej do specjalnej strefy ekonomicznej w Kobierzycach lub Legnicy, albo z niej zrezygnujemy — mówi Arkadiusz Krężel, szef rady nadzorczej Hutmenu.

Oba scenariusze wpisują się w strategię spółki, która przechodzi restrukturyzację. Plan zakłada przede wszystkim całkowite wyprowadzenie firmy z Wrocławia. Produkcja wyrobów mosiężnych jest przenoszona do spółki zależnej w Czechowicach-Dziedzicach. Waży się natomiast przyszłość biznesu miedziowego.

— Trwają analizy. Żeby utrzymać się na rynku, musimy albo zmienić technologię produkcji, albo pozyskać partnera, który zaoferuje nam surowiec na lepszych warunkach — wyjaśnia Arkadiusz Krężel.

Dlatego władze Hutmenu szukają partnera branżowego, który uczestniczyłby w budowie podwrocławskiej hali operacyjnie i kapitałowo. Wartość tej inwestycji szacowana jest na 150-180 mln zł.

— Naturalnym partnerem byłby KGHM i będziemy o tym rozmawiać z nowym zarządem konglomeratu — twierdzi Piotr Szeliga, p. o. prezes Impexmetalu, głównego akcjonariusza Hutmenu.

Niewykluczone jednak, że analizy wykażą nieopłacalność takiego biznesu.

— Wtedy po prostu zamkniemy wydział miedziany — deklaruje Arkadiusz Krężel.

To zła wiadomość dla związkowców Hutmenu, którzy już od kilku miesięcy są w konflikcie z zarządem. Boją się zwolnień i domagają podwyżek. Wczoraj zdecydowali się wejść w spór zbiorowy.

Wtedy najpóźniej dowiemy się, czy Hutmen przeniesie produkcję wyrobów miedzianych pod Wrocław, czy ją zamknie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.