Hutek: Dopóki nie otrzymamy konkretnego programu na piśmie, to nie ma o czym rozmawiać
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
- To, że panowie ministrowie wyprowadzili górnictwo "na prostą" i że je po prostu uratowali przed zapaścią, jest faktem, oczywistością - stwierdził Bogusław Hutek
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
- Ja na ten moment nie widzę sensu w jechaniu do Warszawy i spotykaniu się z premierem Sasinem, bo program dla Polskiej Grupy Górniczej miał przedstawić zarząd spółki i do tej pory tego nie zrobił – mówi w rozmowie z netTG.pl przewodniczący Solidarności w PGG Bogusław Hutek.
Podkreśla, że wicepremier Jacek Sasin miał przedstawić program dla górnictwa i energetyki, i to również się nie stało.
- W tym tygodniu spotykam się z przewodniczącymi pozostałych organizacji związkowych i będziemy się zastanawiać, co dalej, ale moje zdanie jest takie, że dopóki nie otrzymamy konkretnego programu na piśmie, to nie ma sensu spotykać się, bo nie ma o czym rozmawiać – stwierdza przewodniczący.
- Ja nie wiem już, kto w tym kraju rządzi, bo minister Kurtyka mówi jedno, premier Sasin drugie, a premier Morawiecki jeszcze coś innego - dodaje.
Bogusław Hutek sceptycznie podchodzi także do optymistycznej postawy prezesa PGG.
- Ze zdumieniem czytam wypowiedzi prezesa Tomasza Rogali, który mówi, że w spółce jest dobrze, że są pieniądze na wynagrodzenia. Jeśli PGG ma się tak dobrze, to po co ją restrukturyzować? - dodaje związkowiec.
Przypomnijmy, że Ministerstwo Aktywów Państwowych zaproponowało górniczym związkom zawodowym termin 23 lipca na spotkanie i prezentację planu naprawczego Polskiej Grupy Górniczej. MAP chce też utworzyć strategiczną rezerwę węgla na cele energetyczne o wartości 130 mln zł.