Hutek: „Czekamy na to, co rządzący zamierzają zrobić z górnictwem. Czy chcą wydłużyć żywotność kopalń?”
20 kwietnia odbędzie się spotkanie liderów organizacji związkowych z przedstawicielami rządu w sprawie finansowania sektora górnictwa. Z jakimi nadziejami do rozmów zasiądą związkowcy? Zdradza Bogusław Hutek, przewodniczący „Solidarności" w PGG i szef Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „S".
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Bogusław Hutek, przewodniczący „Solidarności" w PGG i szef Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „S".
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
20 kwietnia odbędzie się spotkanie liderów organizacji związkowych z przedstawicielami rządu w sprawie finansowania sektora górnictwa. Z jakimi nadziejami do rozmów zasiądą związkowcy? Zdradza Bogusław Hutek, przewodniczący „Solidarności" w PGG i szef Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „S".
- Chcemy usłyszeć jasno i czytelnie, że są zabezpieczone pieniądze w budżecie i dla Polskiej Grupy Górniczej, i dla Południowego Koncernu Węglowego. Czekamy też, czy przedstawiony będzie jakikolwiek zarys tego, co rządzący zamierzają zrobić dalej z górnictwem. Czy zamierzają realizować umowę społeczną? Czy może chcą wydłużyć żywotność kopalń? Skoro nie obudzono się po wojnie na Ukrainie, to może czas się obudzić po wojnie na Bliskim Wschodzie - komentuje przewodniczący Hutek.
Dodaje, że coraz więcej państw chce oprzeć się na własnych surowcach, by zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne.
- Chiny, Indie, wydobywają coraz więcej węgla i coraz więcej go spalają. Europa dalej trzyma się tego, że odchodzi od węgla, chociaż widzę, że budzą się Niemcy czy Wielka Brytania, coraz głośniej mówi się o powrocie do własnych surowców. W Japonii nowa pani premier zapowiedziała, że nie może być uzależniona w 100 proc. od dostaw z zewnątrz, to państwo będzie inwestować we własne źródła energii. Może też u nas nastąpi przebudzenie i zaczniemy inwestować rzeczywiście we własne surowce i własne elektrownie, które będą dostarczały ludziom prąd - komentuje Bogusław Hutek.
Zapowiada, że jeżeli po 20 kwietnia związki nie otrzymają konkretnych odpowiedzi, to podejmą kolejne kroki w obronie miejsc pracy. - Na razie profilaktycznie ogłosiliśmy pogotowie strajkowe - kończy.