HutaMiasteczko Śląskie\": Pomoc pod ostrymi warunkami
— Bolączką \"Miasteczka Śląskiego\" jest brak płynności, a załamało ją wypowiedzenie umów kredytowych prze dwa banki: Deutsche Bank i BOŚ. Teraz huta potrzebuje pilnie około 30 mln zł na kapitał obrotowy, co pozwoliłoby jej normalnie kontynuować produkcję — mówi na łamach \"PB\" Grzegorz Ziora, członek rady nadzorczej HCM.
Pomoc oferują dwie państwowe firmy: Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław i Towarzystwo Finansowe Silesia. Ta pierwsza mogłaby wesprzeć produkcję, a druga — wynegocjować z bankami przejęcie wierzytelności HCM. Ale pomoc będzie obwarowana ostrymi warunkami.
— Warunkiem koniecznym jest przedstawienie przez zarząd HCM radykalnego programu cięcia kosztów i realnego scenariusza odzyskania rentowności. Dajemy na to kilka dni — mówi Bogusław Ochab, prezes ZGH Bolesław.
Wtóruje mu Wojciech Bańkowski, prezes TF Silesia, którego zdaniem huta musi obciąć zatrudnienie. O dziwo pracownicy rozumieją tę konieczność a związek zawodowy w hucie konsultuje zwolnienia wśród tysiącosobowej załogi.
Zeszły rok huta zamknęła z 30 mln zł straty netto, podczas gdy w 2007 r. miała 16,2 mln zł zysku. W zawieszeniu jest plan związany z jej prywatyzacją. Wcześniej rozważane było m.in. połączenie huty cynku z ZGH Bolesław, a następnie prywatyzacja obu firm.
Innym rozwiązaniem miała być sprzedać HCM inwestorowi, a wśród zainteresowanych wymieniało się m.in. Impexmetal.
— Po pierwsze, obecny kryzys zmienia nasz sposób patrzenia na branżę cynkową, a po drugie — czekamy na ruch ze strony skarbu państwa — mówi Jan Ziaja, zarządzający spółkami cynkowo-ołowiowymi w grupie Impexmetalu.
Czytaj też:
Rada odwołała Tadeusza Koska
Impexmetal i ZGH Bolesław powalczą o Hutę Cynku Miasteczko Śląskie