Huta Częstochowa: związkowcy za utrzymaniem pakietu socjalnego

Związkowcy z ISD Huty Częstochowa są zaskoczeni propozycjami właściciela zakładu, zgodnie z którymi alternatywą dla upadłości firmy ma być redukcja zatrudnienia o ponad tysiąc osób. Chcą utrzymania pakietu socjalnego, który gwarantuje hutnikom pracę do 2015 r.

W poniedziałek (29 kwietnia) władze grupy ISD oraz należącej do niej spółki ISD Huty Częstochowa rozpoczęły rozmowy ze związkami zawodowymi i kadrą kierowniczą huty o przyszłości tego przynoszącego potężne straty zakładu. Ratunkiem przed upadłością ma być m.in. sprzedaż stalowni i redukcja załogi o połowę. We wtorek propozycje zarządu skomentowali związkowcy z Solidarności.

- Jesteśmy zaskoczeni i - delikatnie mówiąc - zbulwersowani tym, w jaki sposób przedstawia sytuację właściciel (ukraiński koncern ISD). Stoimy na stanowisku, że wszelkie działania powinny odbywać się na gruncie pakietu socjalnego, który gwarantuje pracownikom zatrudnienie do 2015 roku - powiedział szef Solidarności w ISD Hucie Częstochowa Marek Lisowski.

Dodał, że w przypadku złamania 10-letniej gwarancji zatrudnienia, inwestor powinien wypłacić zwolnionemu pracownikowi dwukrotne wynagrodzenie przysługujące mu do końca okresu ochronnego. Związkowcy deklarują, że jedynie odejścia na zasadach zgodnych z pakietem byłyby do przyjęcia dla strony społecznej.

- Nie możemy zaaprobować stawiania załogi pod pręgierzem trudnego wyboru: albo upadłość zakładu albo odejście z pracy za odprawą znacznie niższą niż ta, należna zgodnie z pakietem socjalnym - dodał szef zakładowej Solidarności.

Zaznaczył, że związkowcy nigdy nie robiły przeszkód, gdy pracodawca proponował pracownikom dobrowolne odejścia. Także teraz nie zamierzają ani do tego zniechęcać, ani zachęcać. Uważają jednak za kluczowe respektowanie zapisów pakietu socjalnego.

Zdaniem Lisowskiego sprawa ewentualnego niedotrzymania przez Donbas zapisów pakietu powinna być przedmiotem rozmów ze współwłaścicielem ISD, ukraińskim biznesmenem Siergiejem Tarutą. Według związkowca, rozmowy prowadzone w tej sprawie między związkami a zarządem na szczeblu zakładu powinny - jak powiedział - "nabrać rozpędu" w najbliższy poniedziałek, po długim majowym weekendzie. Związkowcy liczą, że zarząd ukonkretni wówczas swoje zamierzenia.

Huta zatrudnia ponad 3 tys. osób, z czego ok. 500 w nieczynnej obecnie stalowni. Z analiz pracodawcy wynika, że wśród pozostałych pracowników przerost zatrudnienia sięga tysiąca osób. Jeżeli zgodziliby się na odejście z pracy, inwestor gotów jest wypłacić im odprawy w wysokości co najmniej 15 miesięcznych pensji.

- Chcemy wspólnie z partnerami społecznymi i kierownictwem zakładu wypracować taki model, który z jednej strony pozwoli w sposób możliwie najłagodniejszy przeprowadzić restrukturyzację, z drugiej zapewni konkurencyjność huty i stabilne miejsca pracy tym, którzy w niej pozostaną - mówił w poniedziałek rzecznik grupy ISD w Polsce Jacek Łęski.

Ukraińska grupa ISD przejęła częstochowską hutę osiem lat temu. Podpisano wówczas pakiet, dający załodze 10-letnią gwarancję zatrudnienia. Dotychczas huta, mimo pogarszającej się sytuacji rynkowej, nie zwalniała pracowników. Nawet gdy pozbywano się poszczególnych segmentów działalności (jak koksownia czy rurownia), część załogi, której nie przejął nowy inwestor, pozostawała w hucie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.