Legendarny bramkarz Górnika Zabrze i reprezentacji Polski Hubert Kostka przeprosił się ze swoim klubem. Po 4-letniej nieobecności na meczach ligowych ukochanego Górnika, która była efektem konfliktu z wcześniejszymi władzami klubu, Kostka pojawił się w niedzielę 14 marca na spotkaniu z GKP Gorzów.
W 2006 r. legenda Górnika nie została wpuszczona na stadion, gdyż jeden z ochroniarzy nie rozpoznał w nim byłego bramkarza 14-krotnego mistrza Polski. - Akurat nie zabrałem karty wolnego wstępu, co każdemu mogło się przytrafić. A ten człowiek zachował się po chamsku i nie wpuścił mnie na stadion. Powiedziałem wówczas, że moja noga więcej nie stanie na Roosevelta. Ale po rozmowach z nowymi władzami klubu zmieniłem zdanie – mówi portalowi nettg.pl Kostka, który z zawodu jest inżynierem górniczym (skończył studia na Politechnice Śląskiej).
W tygodniu poprzedzającym spotkanie ligowe z Gorzowem nowy prezes zabrzan, Łukasz Mazur spotkał się z Kostką i przekonał go do przyjścia na stadion. Zarząd klubu zamierza zresztą nawiązać współpracę ze swoim legendarnym bramkarzem, który ma być doradcą prezesa. - Bardzo cieszymy się z tego, że pan Hubert skorzystał z naszego zaproszenia. Jest to dla nas tym bardziej ważne, że na co dzień pan Kostka mieszka w Raciborzu, więc odległość do Zabrza jest spora – mówi z zadowoleniem prezes Mazur.