Hub, czyli sposób na tańszy gaz

1330070020 mkimg 0291

fot: pgnig

Podziemne magazyny gazu zwiększą swoja pojemność o około 1 822 mln m sześc.

fot: pgnig

W Polsce powinien powstać hub gazowy, dzięki któremu ceny surowca mogłyby odzwierciedlać realia rynkowe - wynika z raportu Instytutu Sobieskiego. Takie huby działają w USA, a kupowany w nich gaz jest kilkakrotnie tańszy, niż importowany przez Polskę z Rosji.

Huby (węzły) gazowe to punkty obrotu surowcem, dzięki którym mogą kształtować się rynkowe ceny gazu. Ceny te są niższe niż płacone w ramach kontraktów długoterminowych, które często indeksowane są cenami ropy naftowej, czy produktów ropopochodnych.

W USA huby przyczyniły się do szybkiej liberalizacji rynku gazu. Obecnie najważniejszym z nich jest Henry Hub, względem którego ustala się kurs gazu na Nymex. Cena gazu w tym hubie wynosi obecnie ok. 70 dolarów za 1 tys. metrów sześć., podczas gdy za rosyjski gaz, zgodnie z formułą cenową opartą o ceny ropy naftowej (która obecnie jest stosunkowo wysoka - w środę za baryłkę Berent trzeba zapłacić ok. 117 dol.), Polska płaci obecnie ok. 500 dolarów za 1 tys. metrów sześciennych. Podobne huby, jak w USA, funkcjonują też w Europie Zachodniej. Hub może mieć charakter fizyczny (np. punkt odbioru gazu rosyjskiego w Baumgarten, w Austrii) lub wirtualny (np. giełda gazu w Wielkiej Brytanii).

Tematyce cen gazu poświęcony jest raport Instytutu Sobieskiego, zaprezentowany na środowej - 18 kwietnia - konferencji prasowej. Obecny na niej ekspert rynku energetycznego dr Robert Zajdler podkreślał, że hub gazowy powinien powstać także w Polsce.

- Ten hub potrzebny jest z kilku powodów. Jesteśmy stosunkowo dużym krajem, będziemy mieli terminal LNG, mamy gazowe połączenia transgraniczne. Dodatkowo planowane połączenia gazowe z rynkiem słowackim i litewskim, plus potencjalne możliwości gazu łupkowego, sprawiają, że zapewniony zostanie określony wolumen gazu, którym będzie można handlować w takim hubie...

Uczestnicy konferencji podkreślali też, że w kontrakcie gazowym PGNiG-Gazprom powinna zmienić się formuła, w oparciu o którą ustalana jest cena rosyjskiego gazu. Ich zdaniem oparcie jej o ceny ropy jest przestarzałe i nie odzwierciedla obecnych realiów rynkowych.

- Przyczyną jest przede wszystkim rozwój rynku LNG i rozbudowa terminali LNG w różnych rejonach świata. (...) Pozwala to na dostarczanie gazu po cenach kształtujących się dzięki mechanizmom rynkowym. Mam na myśli różnego rodzaju kontrakty spot, kontrakty forward, indeksowane przez różne mechanizmy - zaznaczył Zajdler, jako drugą przyczyną wymieniając rozwój wydobycia gazu niekonwencjonalnego.

Specjaliści zaproponowali
zmianę formuły cenowej w kontrakcie z Gazpromem tak, aby cena podlegałby aktualizacji do ceny gazu na jednym z najbardziej reprezentatywnych hubów w Europie Zachodniej.

- Metodą indeksacji byłby kwartalny kontrakt forward, który pozwalałby na określenie ceny gazu ziemnego w oparciu o mechanizmy rynkowe- powiedział na konferencji ekspert Instytutu Jan Filip Staniłko.

Zajdler dodał, że takim węzłem mógłby być holenderski hub TTF.

- On jest w dość ciekawym punkcie. Łączy się dość mocno z rynkiem niemieckim, jest też powiązany ze złożami w Groningen (w Holandii - red.), a jednocześnie ma powiązania z rynkiem brytyjskim przez interkonektory. Obrót w tym hubie jest duży, a metoda wyznaczania ceny jest na tyle wiarygodna, że to jest ten hub, o który moglibyśmy wyznaczać ceny - powiedział dodając, że jest realistą i nie spodziewa się całkowitej rezygnacji z indeksowania cen gazu cenami ropy naftowej i produktów ropopochodnych.

W lutym PGNiG
złożyło pozew do Trybunału Arbitrażowego ws. obniżki ceny gazu kupowanego od Gazpromu. Wcześniej spółka informowała, że bezskutecznie prowadziła negocjacje z rosyjską spółką ws. obniżki ceny surowca. Postępowanie trybunału jest poufne, jawne jest orzeczenie. Zdaniem PGNiG na europejskim rynku gazu zaszły "istotne zmiany", ponadto polski kontrakt powinien odzwierciedlać "poziom ceny rynkowej w Unii Europejskiej w kontraktach z Gazpromem".

Instytut Sobieskiego jest ośrodkiem analitycznym, think-tankiem, zajmującym się zagadnieniami bieżącej polityki państwa oraz rozwojem społeczno-gospodarczym kraju. Powstał w 2004 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej nowych zamówień i niższa produkcja

Wskaźnik PMI przemysłu w Polsce spadł w sierpniu do 48,3 pkt wobec 49 pkt w lipcu - poinformował S&P Global. Zdaniem ekspertów, tempo spadku produkcji i nowych zamówień przyspiesza.

Zanim węgiel trafi do sprzedaży. Jak PGG kontroluje jakość produktu

Wydobycie węgla to dopiero początek. Zanim powstanie gotowy produkt, węgiel przechodzi proces przeróbki i wzbogacania – zaznaczają w Polskiej Grupie Górniczej. PGG prowadzi rozbudowany system kontroli jakości, obejmujący 10 laboratoriów, ponad 400 urządzeń badawczych i pół miliona oznaczeń rocznie.

Zniesiono zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego

Zniesiono zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego, czyli Portu Gliwice - poinformowały we wtorek Wody Polskie w Gliwicach. Utrzymany pozostaje zakaz żeglugi w V sekcji, gdzie wciąż obecna jest złota alga.

Nowy dyrektor Planetarium Śląskiego. Stefan Janta przechodzi na emeryturę, stery przejmuje Damian Jabłeka

Zmiana na stanowisku dyrektora Planetarium Śląskiego w Chorzowie. Po blisko 46 latach pracy dotychczasowy szef instytucji Stefan Janta przeszedł na emeryturę. 1 września 2026 r. jego miejsce zajął dotychczasowy wicedyrektor, Damian Jabłeka.