Hollywood pod Szarlotą

fot: ARC

Film "U stóp Szarloty" wyreżyserował nadsztygar Bogusław Porwoł

fot: ARC

Hałda Szarlota niczym Hollywood, a to dzięki talentowi reżyserskiemu nadsztygara Bogusława Porwoła, na co dzień pracownika Działu BHP w KWK Rydułtowy-Anna. Obraz zatytułowany "U stóp Szarloty", sądząc po liczbie prezentacji, jest chyba największym osiągnięciem w jego dotychczasowej twórczości.

Film opowiada historię młodego Igora - chłopaka, który mieszkając w Warszawie, wpada w narkotykowe tarapaty. W końcu rodzina wysyła go do cioci, na Śląsk. Chłopak traktuje to jak najgorszą rzecz, która mogła go spotkać w życiu. Z czasem jednak zaczyna dostrzegać uroki tego miejsca. Poznaje też Hanię, harcerską drużynową. Pomiędzy dwojgiem młodych ludzi zaczyna rodzić się uczucie.

Film pokazuje
również obraz śląskiej kultury, łącznie z pracą w kopalni i obyczajami typowymi dla tego regionu. Wiele dialogów jest prowadzonych w gwarze śląskiej. W postać babci Hani, rodowitej Ślązaczki, wcieliła się burmistrz Rydułtów Kornelia Newy. Na planie pojawili się też ratownicy znani z teledysku "Rycerze życia", zarejestrowanego przez grupę Głębia. Kilka dalszych ról reżyser powierzył pracownikom kopalni Rydułtowy-Anna, a także osobom niepełnosprawnym, dla których była to pierwsza okazja do sprawdzenia się przed kamerą. W sumie przez plan przewinęło się ponad 100 aktorów i statystów.

- Taki film mogli nakręcić tylko ludzie, którzy Rydułtowy kochają i którzy "czują" tę swoją małą ojczyznę - podsumowuje Kornelia Newy.

Pierwszy klaps
na planie filmowym miał miejsce ponad trzy lata temu. Tyle trwała jego produkcja.
- Najtrudniejszym elementem naszej pracy było czasowe zgranie nas wszystkich, a więc aktorów i producentów. Każdy pracuje, ma wiele różnych zajęć, ale udawało się. Najważniejsze, że powstał film, zbiera dobre opinie i wszyscy dobrze bawiliśmy się przy jego kręceniu - przyznaje Judyta Sanecznik, scenarzystka.

Z pracy swojego sztabu zadowolony jest również sam reżyser.

- W scenariuszu rozpisuje się ogólną wizję filmu, kolejnym elementem jest ustawienie kamery. Mamy w tym względzie trochę praktyki. Nie porównujemy się z twórcami hollywoodzkimi, ale stale dążymy do jak najbardziej profesjonalnych zdjęć - skromnie podsumował Porwoł.

Znany ze swej perfekcyjności przyznał jednak, że podczas realizacji obrazu zdarzyły się dwie wpadki, na szczęście śmiechu warte. Pierwsza wynikła z długiego okresu realizacji filmu.

- Pewien aktor tak wyrósł, że w jednej scenie jest jeszcze dzieckiem, a po chwili widzimy wyrośniętego chłopaka. Inna wpadka zdarzyła się na gorąco. Realizowaliśmy właśnie scenę wypadku samochodowego na Orłowcu. Wyglądało to wszystko bardzo realistycznie, do tego stopnia, że przechodzący nieopodal emerytowany ksiądz chciał udzielić oblanemu sokiem malinowym aktorowi ostatniego namaszczenia - wspomina Bogusław Porwoł.

Pierwotnie film
zrealizowany na zlecenie Chorągwi Śląskiej ZHP Hufca Rydułtowy, miał być jedynie elementem większego programu "Świat Oczami Młodzieży", współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Jednak dzięki ogromnemu talentowi członków Młodzieżowego Klubu Integracji Społecznej w Rydułtowach, aktorów i ekipy filmowców amatorów stał się jego mottem przewodnim. Zawiera sporą dawkę dobrego humoru i śląskich krajobrazów. Pokazuje górnictwo i harcerstwo w pigułce.
Dodajmy również, że produkcja obrazu nie kosztowała ani grosza. Wszyscy zaangażowani w jego realizację pracowali za "dziękuję" i dla własnej satysfakcji, a ta okazała się ogromna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.

FAZOS - to tutaj rozpoczął się pierwszy na Śląsku strajk solidarnościowy z Wybrzeżem. Dzisiaj kolejna rocznica

21 sierpnia 1980 r. w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach wybuchł strajk. Był to pierwszy dobrze zorganizowany protest w województwie katowickim, którego uczestnicy odwołali się do doświadczeń rozpoczętego tydzień wcześniej strajku w Stoczni im. Lenina w Gdańsku. 

Śląskie znów stolicą światowej lekkoatletyki. Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej w Katowicach i Chorzowie

W najbliższy weekend, 22–23 sierpnia 2026 r., województwo śląskie ponownie stanie się centrum światowej lekkoatletyki dzięki Silesia Memoriałowi Kamili Skolimowskiej – polskiej odsłonie Diamentowej Ligi. Najpierw zawodnicy i kibice spotkają się w samym sercu Katowic, a dzień później rywalizacja przeniesie się na Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie.

Fajer na Hoymie, czyli zakończenie wakacji w zabytkowej kopalni

Zabytkowa Kopalnia Ignacy w Rybniku po raz pierwszy stanie się miejscem wspólnego święta mieszkańców dzielnicy Niewiadom. Impreza pod hasłem „Fajer na Hoymie” odbędzie się 29 sierpnia 2026 roku i połączy rodzinne atrakcje z koncertami oraz pokazem Fontanny Parowej.