Holandia nie przestrzega nałożonych na Rosję sankcji

fot: Krystian Krawczyk

Rzecznik holenderskiego rządu powiedział, że ministerstwa Spraw Zagranicznych, Gospodarki, Finansów, Infrastruktury i Edukacji mogą przyznawać zwolnienia od sankcji, aby „umożliwić pewien stopień elastyczności"

fot: Krystian Krawczyk

Unijna polityka energetyczna przynajmniej na zewnątrz jest spójna, mimo różnicy zdań, co jest naturalne w momencie przygotowywania odpowiednich decyzji. Po ich podjęciu na ogół wszystkie kraje przestrzegają. Zdarzają się tu wyjątki, ale zgodne ich potępienie cementuje jedność pozostałych państw tworzących UE.

Ponieważ formalnie według europejskiego prawa wszystkie państwa są równe, to w praktyce okazuje się, że niektóre z nich są równiejsze. Spóźnioną na ten temat wiadomość podały amerykańskie media cytując tekst NL Times. Holenderskie gazeta cytuje w tej sprawie rosyjską agencję RT skąd zaczerpnięto wszystkie te wiadomości. Co najważniejsze, że niczemu nie zaprzecza, wręcz przeciwnie informuje tylko, że holenderskie ministerstwa chroniły nazwy zaangażowanych firm i wartość transakcji, które zostały zwolnione, oraz sektory biznesowe, których to dotyczyło.

Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych informacje te były „wrażliwe dla firmy”. I dlatego były one poufne. Jednakże rzecznik holenderskiego rządu powiedział, że ministerstwa Spraw Zagranicznych, Gospodarki, Finansów, Infrastruktury i Edukacji mogą przyznawać zwolnienia od sankcji, aby „umożliwić pewien stopień elastyczności w określonych przypadkach”.

Holenderskie ministerstwa zamieściły kolejne wyjaśnienia w tej sprawie. I tak dla przykładu Ministerstwo Klimatu i Energii, które podlega sprawom gospodarczym, wydało 25 zwolnień dla holenderskich organizacji, aby nadal otrzymywać energię od byłych spółek Gazpromu. Zwolnienia pomagają 150 firmom i organizacjom, w tym gminom, szkołom i zarządom wód. Ministerstwo Handlu Zagranicznego i Współpracy Rozwojowej, które wchodzi w zakres spraw zagranicznych, wydało 13 organizacjom 18 zwolnień z „powodów humanitarnych” dotyczących współpracy między UE a Rosją w „sprawach czysto cywilnych”. Sprawy Zagraniczne wydały jedno zwolnienie, aby firma mogła otrzymać kolejną płatność z Rosji.

W kwietniu Unia Europejska zakazała statkom pod rosyjską banderą korzystania z europejskich portów. Ministerstwo Infrastruktury i Gospodarki Wodnej wydało zwolnienia, aby na przykład 34 statki mogły wejść do holenderskich portów, ponieważ przewoziły ważne ładunki, takie jak aluminium i żywność.

Dodać do tego można uwagę, że ze względów humanitarnych Holandia korzysta z wszystkich zwolnień, jakie są jej potrzebne. Inne państwa UE mogą ponosić z tego powodu straty, cierpieć niedostatek, ale to ich wybór. Nikt z tego powodu się nie oburza, nikt tego nie krytykuje i wszyscy uważają, ze stanowisko Holandii jest, jak najbardziej uzasadnione.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji obiektów byłej kopalni Saturn. Warto je zobaczyć!

Na terenie byłej kopalni Saturn w Czeladzi trwają prace rewitalizacyjne przy kilku pokopalnianych obiektach, m.in szybie basztowym czy warsztatach mechanicznych, gdzie powstanie basen.

Uważaj, teraz na zakupach w Chinach możesz stracić podwójnie

Trzy euro od przesyłki z Chin, naliczane od każdej pozycji towarowej, nie wróci do kupującego, jeśli postanowi on odesłać produkty - czytamy we wtorkowej "Rzeczpospolitej". Dlatego nie dziwi dwucyfrowy spadek liczby paczek z Chin.