fot: Jarosław Galusek
Zdzisław Grodecki przekazał Pawłowi Abramowowi koszulę z numerem Jastrzębskiego Węgla
fot: Jarosław Galusek
Tuż przed południem na 27 piętrze katowickiego hotelu Qubus w Sky Barze kontrakt z Abramowem podpisał Zdzisław Grodecki. Prezes Jastrzębskiego Węgla, który pełni tą funkcję zaledwie od miesiąca, ale z klubem na różnych stanowiskach związany jest od 20 lat, z miejsca został okrzyknięty „królem letniego polowania”, zaś górnicza drużyna urasta do rangi faworyta Plus Ligi.
Będący u szczytu sławy Abramow jest jednym z najlepszych siatkarzy grających na pozycji przyjmującego. Mierzący 198 cm wzrostu zawodnik jest wychowankiem MGFSO Moskwa, ale rozgłos przyniosły mu występy w Iskrze Odincowo, Dynamie Moskwa oraz, oczywiście, w reprezentacji Rosji. Ma również za sobą sezon gry w japońskim Toray Arrows.
- Dzięki grze w kadrze poznałem wielu polskich zawodników. Początkowo regularnie wygrywaliśmy, ale później zaczęliśmy przegrywać. To dało mi do myślenia - powiedział Abramow, uzasadniając swój wybór.
Zawodnik unikał jednoznacznego stwierdzenia, że polska liga jest słabsza od rosyjskiej. - Jest po prostu inna. W Polsce gra się bardziej europejską siatkówkę, niż w Rosji. Sądzę, że to dla mnie dobry wybór. W końcu każdy ma tylko jedno życie i nieraz tylko jedną szansę, żeby czegoś doświadczyć - tłumaczył Abramow.
Prezes Zdzisław Grodecki musiał odpowiedzieć na pytanie, jak w dobie kryzysu, który dotknął strategicznego sponsora - Jastrzębską Spółkę Węglową - klub może sobie pozwolić na taki transfer?
- Jestem przekonany, że dzięki pracy wszystkich pracowników tego klubu damy radę. Co do samego kontraktu, to myślę, że gdybyście państwo poznali jego wysokość, to bylibyście bardzo pozytywnie zdziwieni. Są to bardzo dobre pieniądze dla Pawła, ale to nie są te pieniądze, które pojawiały się w dociekaniach prasowych. Proszę mi wierzyć.
W galerii: Uroczyste podpisanie kontraktu JW z Pawłem Abramowem na 27 piętrze hotelu Qubus w Katowicach (zdjęcia: Jarosław Galusek - Trybuna Górnicza)