Historyczna stolica polskiego górnictwa świętowała okrągły jubileusz

Po raz pierwszy w Pochodzie Gwarków pojawiły się grupy przedstawiające okres II wojny światowej i lat powojennych, nowe postacie historyczne oraz jubileuszowe proporce otwierające przemarsz ulicami miasta. Przeszli też królowie i dworzanie, górnicy, hutnicy, kolejarze oraz mieszkańcy Tarnowskich Gór z różnych epok.

fot: Kajetan Berezowski

Tarnogórski Pochód Gwarkowski każdego roku przyciąga tłumy miłośników historii i tradycji związanych z górnictwem

fot: Kajetan Berezowski

IMG 20260913 121830176 IMG 20260913 121716951 IMG 20260913 121633955

+6 Zobacz galerię

IMG 20260913 120434827 HDR Gwarki 10 KAJ

Galeria
(9 zdjęć)

Po raz pierwszy w Pochodzie Gwarków pojawiły się grupy przedstawiające okres II wojny światowej i lat powojennych, nowe postacie historyczne oraz jubileuszowe proporce otwierające przemarsz ulicami miasta. Przeszli też królowie i dworzanie, górnicy, hutnicy, kolejarze oraz mieszkańcy Tarnowskich Gór z różnych epok.

Ulicami Tarnowskich Gór przemaszerował 13 września Pochód Gwarkowski. Wydarzenie miało w tym roku szczególny charakter, przypadło bowiem w 500. rocznicę powstania Tarnowskich Gór. 

Pochód Gwarkowski od blisko 70 lat jest jednym z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu miasta i jednym z największych widowisk historycznych w Polsce. Przyciąga tysiące mieszkańców i gości, ukazując historię miasta w żywy sposób. I tak też było tym razem. Tegoroczne widowisko poprowadziło widzów przez pięć wieków historii miasta – od jego założenia aż do 1957 r., kiedy narodziły się Gwarki i Pochód Gwarkowski w obecnym kształcie.

Nie zabrakło chłopa Rybki i Sedlaczka

Po raz pierwszy w pochodzie pojawiły się grupy przedstawiające okres II wojny światowej i lat powojennych, nowe postacie historyczne oraz jubileuszowe proporce otwierające przemarsz. Dumnie zaprezentowali się też królowie i dworzanie, górnicy, hutnicy, kolejarze, mieszkańcy Tarnowskich Gór z różnych epok, grupy wojskowe, postacie historyczne, a także przedstawiciele szkół, organizacji i pasjonaci lokalnej historii. Nie zabrakło oczywiście słynnego chłopa Rybki, od którego wszystko się zaczęło, a także Johanna Sedlaczka, dawnego właściciela części pól górniczych.

Żeby było ciekawiej, w drodze na odsiecz Wiedniowi Jan III Sobieski przejeżdżał podobno przez Tarnowskie Góry. W dniach pomiędzy 20 do 22 sierpnia 1683 r. mieszkał właśnie w domu Sedlaczka.

Warto wiedzieć, że to właśnie w Tarnowskich Górach bije serce europejskich tradycji górniczych. W 1721 r. przy tamtejszej parafii Piotra i Pawła powstało Bractwo Gwarków. Jego istnienie potwierdził specjalną bullą sam papież Benedykt XIV. 

Stare kroniki donoszą, że ongiś gwarkowie świętowali 16 lipca. Dzień ten w 1784 r. zapisał się w historii Ziemi Tarnogórskiej w wyjątkowy sposób. Otóż w szybie Rudolphine odkryto złoża rud srebronośnych. Wkrótce założono w tym miejscu Królewską Kopalnię Fryderyk i uruchomiono pierwszą w regionie maszynę parową. Oba momenty uważa się nie tylko za początek drugiej tarnogórskiej rewolucji górniczej, symboliczny start europejskiej rewolucji przemysłowej, ale także prapoczątek przemysłowego Górnego Śląska, jaki znamy dziś. 

- Na pamiątkę odkrycia górnicy spotykali się rokrocznie, przy usypanym na miejscu kopcu, przez ponad sto lat urządzając bergfesty. Witano się wypowiadając pozdrowienie: Szczęść Boże, Zdař Bůh i Glück auf! W tych stronach bowiem posługiwano się trzema językami: polskim, czeskim i niemieckim – przypomina Zbigniew Pawlak, przewodniczący Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Ważna bulla papieska

W kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła przechowywana jest od ponad 270 lat bulla papieska, zatwierdzająca powołane przez jezuitów Bractwo św. Barbary. Od tamtej pory święta uważana jest również za patronkę miasta. 

”Benedykt P. P. XIV na wieczną rzeczy pamiątkę. Jak dowiedzieliśmy się, w kościele parafialnym św. Apostołów  Piotra i Pawła miasta Tarnowskich Gór, krakowskiej diecezji, istnieje bogobojne Bractwo obojga płci wiernych w Chrystusie pod wezwaniem świętej Barbary, którego współbracia i współsiostry mają zwyczaj lub usiłują dokonywać jak najliczniejszych dzieł pobożności i miłosierdzia: My, aby to Bractwo dzień za dniem podejmowało tego rodzaju większe zadania, ufni w miłosierdzie Boga Wszechmogącego i za jego sprawą błogosławionych Piotra i Pawła Apostołów, wszystkim wiernym w Chrystusie, obojga płci, którzy w przyszłości do rzeczonego Bractwa będą wstępować, w dniu pierwszym ich wstąpienia, jeśli szczerze żałując za grzechy i wyspowiadawszy się, przyjmą Najświętszy Sakrament Eucharystii udzielamy odpustu zupełnego” – brzmi fragment jej tekstu.

Choć od wielu lat w tym mieście nie jest prowadzone wydobycie, tradycje górnicze wciąż są kultywowane. Do takich należą m.in. obchody górniczego święta w lipcu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nagrody Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie kultury. Trwa nabór wniosków

Do 14 października 2026 r. trwa nabór wniosków o przyznanie Nagród Marszałka Województwa Śląskiego za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury. To coroczne wyróżnienia skierowane do twórców, animatorów kultury, opiekunów dziedzictwa i popularyzatorów kultury działających na terenie województwa śląskiego lub na jego rzecz.

Pop, hip-hop i rock 320 metrów pod ziemią. Kopalnia Guido zaprasza na „Muzykę na Poziomie”

Unikatowe połączenie industrialnej przestrzeni z żywą muzyką wraca do Zabrza. W zabytkowej Kopalni Guido rusza kolejna edycja cyklu „Muzyka na Poziomie”, w ramach której czterej wykonawcy zagrają koncerty 320 metrów pod powierzchnią ziemi.

Aktorzy zwiedzili Hutę Katowice tuż przed premierą spektaklu

Ekipa Teatru Zagłębia, czyli aktorzy i realizatorzy spektaklu „Gorączka żelaza” wybrali się na wycieczkę po Hucie Katowice, by poznać ludzi, miejsce i jego historię.

Książka na weekend: „Cienie Turynu”. Zabójstwo architekta, czyli zaskakujący obraz lat 70. we Włoszech

Już można czytać kultową włoską powieść, która opowiada o życiu mieszkańców Turynu w latach 70. ubiegłego wieku. Żeby było smaczniej, autorzy książki Fruttero i Lucentini, dołożyli morderstwo architekta i ślamazarne śledztwo. Poza tym bohaterem powieści uczynili też Turyn.