Historii Śląska trzeba uczyć. Nie można jej też przekłamywać
W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Radzionkowie 9 września rozpoczął swoją działalność Uniwersytet III Wieku o specjalności górnictwo i energetyka.
fot: Kajetan Berezowski
Dr Łukasz Zimnoch oraz dr. hab. inż. Rafał Pytlak podczas wykładu w ramach Górniczo-Energetycznego Uniwersytetu III Wieku w Radzionkowie
fot: Kajetan Berezowski
W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Radzionkowie 9 września rozpoczął swoją działalność Uniwersytet III Wieku o specjalności górnictwo i energetyka.
Był wykład o historii przemysłu na Śląsku prof. Adama Bartoszka z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, a także dyskusja o innowacjach w energetyce. W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Radzionkowie 9 bm. rozpoczął swoją działalność Uniwersytet III Wieku o specjalności górnictwo i energetyka.
W XV w. technologia hutnicza galmanu, oparta na periodycznej metodzie chińskiej, nie pozwalała na uzyskanie cynku o wysokiej czystości, który nadawałby się do stopów, w późniejszych latach także do ochrony antykorozyjnej. Dopiero blisko trzy wieki później, dzięki Christianowi Rubergowi i jego śląskiej metodzie wytopu w piecach muflowych, cynk stał się cennym metalem. Powstały magnackie fortuny oparte na kopalniach galmanu, hutach i walcowaniach, m.in. króla cynku Karola Goduli. Eksportowano go na szeroką skalę. Po załamaniu gospodarczym w wyniku wojen trzydziestoletnich XVII w. górnictwo upadło.
Sytuacja uległa zmianie dopiero po zakończeniu w 1763 r. wojen śląskich Fryderyka Wielkiego, króla Prus. Emisariusze pruscy przybywali na Śląsk i tworzyli mapy, identyfikując złoża geologicznie. Zaczęto ponowne poszukiwania galeny w Tarnowskich Górach, do czego przyczynił się Fryderyk Wilhelm hr. von Reden. 16 lipca w szybie „Rudolfina” na polach Bobrownik Śląskich, na głębokości 18 metrów, odnaleziono bogate złoża galeny. Powstanie w 1784 r. królewskiej kopalni ołowiu i srebra Fryderyk uznaje się za przełomowe w dziejach uprzemysłowienia Górnego Śląska. Kto dziś o tym wie? Czy przeciętny absolwent podstawówki na Śląsku jest w stanie cokolwiek powiedzieć o Fryderyku Wilhelmie von Redenie?
- Historii Śląska trzeba uczyć. Nie można jej też przekłamywać. Trzeba przywracać równowagę nie dystansując się od wkładu innych nacji w rozwój tego regionu. Dziś niektórzy politycy domagają się dla Śląska autonomii. Stawiają za przykład wojewodę Michała Grażyńskiego. Zapominają jednak, że transferował on pieniądze na rozwój Polski ze Skarbu Śląskiego, a Ślązacy zaznawali w tym czasie większej biedy niż za czasów pruskich – wskazał w swym wykładzie prof. Adam Bartoszek.
Przestrzegał również przed nacjonalizmem
- Patriotyzm jest szlachetnym uczuciem. Nacjonalizm - ideologią, która na pierwszym miejscu stawia naród. Wystarczy przypomnieć losy nacjonalizmu w najbardziej zdeprawowanej postaci; hitleryzmu w Niemczech i faszyzmu Mussoliniego. Nacjonalizmy rozbijały Europę, przynosiły katastrofy. Dzisiaj jesteśmy w punkcie zwrotnym. Na Śląsku trzeba przywrócić pamięć o konfliktach, które wstrząsały końcem XIX w. i ich konsekwencjach. Komunizm, nacjonalizm niemiecki. Myślenie o wyższości narodowej czy klasowej przynosiły same nieszczęścia i blokowały rozwój gospodarczy. Pytanie więc, czy wrócimy do tego rozkawałkowania, czy zdołamy integrować nasze myślenie o historii, o przeszłości, z której przecież mamy zamiar czerpać wzory – mówił prof. Adam Bartoszek.
O innowacjach w energetyce
Z kolei dr hab. inż. Rafał Pytlak, prodziekan Wydziału Elektrycznego Polityki Śląskiej w Gliwicach, zwracał uwagę na ogromne znaczenie, jakie mają dla dzisiejszej elektroenergetyki takie dziedziny jak informatyka, automatyka i robotyka.
- Uniwersytet III wieku zorientowany na energetykę i górnictwo to świetna sprawa. Poznawać historię tych gałęzi gospodarki i odnosić ją do dzisiejszych osiągnięć przemysłu, daje możliwość szerszego spojrzenia na historię naszego regionu, który niegdyś rozwijał się w ogromym tempie dzięki wynalazkom takim jak maszyna parowa i surowce – podkreślił.
Zdaniem Łukasza Zimnocha pomysł uruchomienia Uniwersytetu III Wieku w Radzionkowie był strzałem w dziesiątkę.
- Zainteresowanie jest spore, bo też historia Śląska jest szczególnie interesująca. Opowiadając o niej nie można zapominać o wielkich przemysłowcach, przypominać jak dzięki nim Śląsk awansował społecznie, jak się rozwijał i ile transformacji zdążył przejść do naszych czasów – podsumował Łukasz Zimnoch, szef śląskich Wrazidloków.
Kolejny wykład Uniwersytetu III Wieku w Radzionkowie planowany jest w październiku.