Historia: prywatne brygady w państwowej kopalni

fot: Tomasz Rzeczycki

Przekop łączący przystań łódek przy szybie Żmija z chodnikiem Anioł-Żmija wykonali górnicy z KWK Julian w Piekarach Śląskich

fot: Tomasz Rzeczycki

W pierwszych latach Polski Ludowej zakłady pracy, a tym bardziej kopalnie, znajdowały się pod zarządem państwowym. Był jednak jeden wyjątek, kiedy to prace górnicze w podziemnych wyrobiskach ramię w ramię obok państwowego przedsiębiorstwa prowadziło lokalne stowarzyszenie. Do takiej sytuacji doszło w Tarnowskich Górach.

Niedawno minęło sześćdziesiąt lat od momentu, gdy Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej wysłało swoje brygady do podziemi tarnogórskich w celu podjęcia tam prac górniczo-porządkowych. Nim do tego doszło, w latach 1954-1956 ówczesny ustawowy gospodarz terenów rudonośnych, jakim było Zjednoczenie Górniczo-Hutnicze Metali Nieżelaznych, przeprowadziło badania geologiczne zasobów rudy ołowiu pod Tarnowskimi Górami. Badania te wykazały, że złoże zostało w większej części wyeksploatowane i nie posiadało już wartości przemysłowej.

Dało to przysłowiowe światło do tworzenia kopalni zabytkowej w Tarnowskich Górach. Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń Rud Nieżelaznych z Bytomia rozpoczęło prace 16 maja 1959 r., a już trzy miesiące później uruchomiono wyciąg w częściowo odkopanym szybie Anioł. Jednak jeszcze w tym samym roku względy formalne spowodowały, że Wydział Kultury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowskich Górach nie był w stanie dalej prowadzić budowy kopalni zabytkowej.

Wobec tego od lutego (lub - według innych źródeł - od marca) 1960 r. brygady Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej oraz Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń Rud Nieżelaznych z Bytomia rozpoczęły prace górniczo-porządkowe w wyrobiskach górniczych na podstawie dokumentacji technicznych i planu ruchu zatwierdzonego przez Okręgowy Urząd Górniczy w Bytomiu.

Zakres robót obejmował rekonstrukcje szybów Anioł i Żmija, przebudowę podszybia szybu„Anioł, a także usunięcie dwóch zawałów w chodniku pomiędzy szybami Anioł i Żmija. Oprócz tego w ramach inwestycji nastąpiło wypełnienie pustek poeksploatacyjnych kamieniem w obrębie szybu Anioł w celu zabezpieczenia gruntu pod budowę wieży szybowej i obiektów budowlanych na powierzchni, jak również wydrążenie dwóch przekopów długości 15 m. Przekopy te miały na celu połączenie Komory I z chodnikiem do szybu Szczęść Boże i przystani przy szybie Żmija do chodnika A-Ż (czyli Anioł-Żmija). W dalszej kolejności wykonano zabezpieczenie stropów obudową stalową w Komorach I i II, utworzono dwie przystanie dla łodzi i wybetonowano spąg na całej trasie długości 1400 m.

Oprócz brygad SMZT i PBK, w pracach uczestniczyli także m.in. górnicy kopalń węgla kamiennego Andaluzja i Julian z Piekar Śląskich. W 1968 r. nadzór techniczny nad budową kopalni zabytkowej objął Kombinat Górniczo-Hutniczy Orzeł Biały z Piekar Śląskich.

Kopalnia została udostępniona 5 września 1976 r. turystom. Formalnie Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej stało się właścicielem działki z wieżą szybową i budynkiem kopalni w 2001 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie