Historia: początek wojny, pierwsze strzały w kopalni Michał

fot: Maciej Dorosiński

Park Tradycji powstał w budynku dawnej maszynowni kopalni Michał, która ostatni wózek węgla dała światu w 1994 r.

fot: Maciej Dorosiński

W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku hitlerowscy dywersanci w kilku miejscach przedarli się przez polsko – niemiecką granicę na Górnym Śląsku. Ich celem było opanowanie strategicznych zakładów przemysłowych, posterunków celnych i dworców. Jeden z oddziałów kierowany przez Willego Pisarskiego organizatora NSDAP i SA na Śląsku wtargnął na ziemie polskie od strony Bytomia Antoninowca i kierował się do Michałkowic. Celem bojówkarzy było dotarcie do kopalni Michał, opanowanie jej i odebranie zapasów amunicji przemyconych wcześniej na teren kopalni. Zdaniem Zdzisława Janeczka, historyka od lat pasjonującego się dziejami Siemianowic Śląskich, to właśnie na terenie michałkowickiej kopalni padły pierwsze w czasie II wojny światowej strzały.

Michałkowice były gminą położoną najbliżej ówczesnej granicy polsko – niemieckiej. Choć już od połowy sierpnia zarządzono tu pogotowie bojowe, to polskie wojsko w obawie przez sprowokowaniem Niemców zostało wycofane. Oddział bojówkarzy był lepiej uzbrojony niż policja michałkowicka, a Związek Powstańców i Strzelec nie posiadały nawet ćwiczebnych karabinów. Oddział Pisarskiego podzielił się na 3 grupy i otoczył kopalnię.

Pierwszą ich ofiarą był powstaniec patrolujący ulicę Piotr Solik. Z obławy wymknął się jego kolega Ignacy Wajda, który zaalarmował kopalnianą wartownie oraz posterunki w Siemianowicach i Michałkowicach. Korzystając z zamieszania dywersanci wmieszali się w tłum górników i wraz z ranną zmianą przedostali się na teren kopalni. Zginęli wartownik, pracownik centrali telefonicznej, w markowni raniono kilku górników. Bojówkarze zajęli strategiczne punkty: halę kompresorów, stajnię, kotłownię i magazyn główny. 120 górników zamknięto w łaźni, a 40 zapędzono do magazynu jako zakładników chcąc zmusić broniących się Polaków do kapitulacji. Ostatnim punktem obrony Polaków był schron, w którym znajdowała się centrala telefoniczna i zmagazynowany sprzęt wojskowy. Niemcy podłożyli pod jego drzwi wiązki granatów, a na strychu magazynu zainstalowali ciężki karabin maszynowy.

Miejscowa samoobrona zasilona patrolem policji nie była w stanie przeciwstawić się działaniom hitlerowskiej bojówki. Nadzieję pokładano w dowódcy oddziału dawnych powstańców śląskich Walentym Fajkisie, który przyprowadził na teren kopalni opancerzony samochód i 20 uzbrojonych policjantów. Ze względu na zamkniętych w magazynie zakładników, nie podłożono pod ten budynek ognia, a samochodowi pancernemu nie udało się sforsować drzwi. W tym samym czasie, główną kwaterę polskiej samoobrony oblegały tłumy ludzi domagających się wydania broni.

Około 8 rano do Michałkowic dotarło pół kompanii wojska. Żołnierze i ochotnicy przegrupowali się w kierunku kopalni. Grupa złożona z członków Sokoła, powstańców i harcerzy, dowodzona przez Stanisława Rzepusa, zdobyła domki noclegowe na terenie kopalni, zlikwidowała stanowisko strzeleckie i wzięła do niewoli 6 dywersantów. Podczas próby odbicia zamkniętych w magazynie górników zginął dowódca oddziału wojskowego podporucznik Władysław Stempurski. W tym samym czasie Polakom udało się zatrzymać niemieckiego kuriera niosącego do sztabu dowództwa wojskowego w Bytomiu meldunek z prośbą o pomoc dla otoczonych dywersantów. Jednak około godziny 10 pomoc otrzymali Polacy. W tym samym czasie patrol złożony z 3 żołnierzy i 2 powstańców przedarł się pod markownię. Dowódca patrolu zauważył tam dowódcę dywersantów Willego Pisarskiego i zabił go celnym strzałem.

Atak strony polskiej przeraził hitlerowców na tyle, że porzucając broń i opaski ze swastykami rozpierzchli się w terenie. Pozostali nadal znajdowali się w zabarykadowanym magazynie wraz z polskimi zakładnikami. Pod jego główną bramę przybyła bateria artylerii, której jednak nie użyto ze względu na bezpieczeństwo górników. Do wnętrza magazynu przez dach przedostał się podchorąży Wilhelm Syneczek. Jednocześnie przypuszczono szturm na drzwi. W końcowej fazie walk o kopalnię „Michał” brał udział cały III batalion 75 pułku piechoty. Kopalnię zdobyto około godziny 13. W sumie do niewoli dostało się 87 członków niemieckiej bojówki, po stronie polskiej zginęło 13 żołnierzy, 9 członków samoobrony powstańczej i 3 górników. Niestety, już w nocy z 2 na 3 września polskie wojsko, policja i administracja opuściły Śląsk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.