Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 159.71 USD (+0.03%)

Srebro

85.57 USD (+0.22%)

Ropa naftowa

99.10 USD (+2.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.59%)

Miedź

5.85 USD (-0.59%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 159.71 USD (+0.03%)

Srebro

85.57 USD (+0.22%)

Ropa naftowa

99.10 USD (+2.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.59%)

Miedź

5.85 USD (-0.59%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Historia: początek wojny, pierwsze strzały w kopalni Michał

fot: Maciej Dorosiński

Park Tradycji powstał w budynku dawnej maszynowni kopalni Michał, która ostatni wózek węgla dała światu w 1994 r.

fot: Maciej Dorosiński

W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku hitlerowscy dywersanci w kilku miejscach przedarli się przez polsko – niemiecką granicę na Górnym Śląsku. Ich celem było opanowanie strategicznych zakładów przemysłowych, posterunków celnych i dworców. Jeden z oddziałów kierowany przez Willego Pisarskiego organizatora NSDAP i SA na Śląsku wtargnął na ziemie polskie od strony Bytomia Antoninowca i kierował się do Michałkowic. Celem bojówkarzy było dotarcie do kopalni Michał, opanowanie jej i odebranie zapasów amunicji przemyconych wcześniej na teren kopalni. Zdaniem Zdzisława Janeczka, historyka od lat pasjonującego się dziejami Siemianowic Śląskich, to właśnie na terenie michałkowickiej kopalni padły pierwsze w czasie II wojny światowej strzały.

Michałkowice były gminą położoną najbliżej ówczesnej granicy polsko – niemieckiej. Choć już od połowy sierpnia zarządzono tu pogotowie bojowe, to polskie wojsko w obawie przez sprowokowaniem Niemców zostało wycofane. Oddział bojówkarzy był lepiej uzbrojony niż policja michałkowicka, a Związek Powstańców i Strzelec nie posiadały nawet ćwiczebnych karabinów. Oddział Pisarskiego podzielił się na 3 grupy i otoczył kopalnię.

Pierwszą ich ofiarą był powstaniec patrolujący ulicę Piotr Solik. Z obławy wymknął się jego kolega Ignacy Wajda, który zaalarmował kopalnianą wartownie oraz posterunki w Siemianowicach i Michałkowicach. Korzystając z zamieszania dywersanci wmieszali się w tłum górników i wraz z ranną zmianą przedostali się na teren kopalni. Zginęli wartownik, pracownik centrali telefonicznej, w markowni raniono kilku górników. Bojówkarze zajęli strategiczne punkty: halę kompresorów, stajnię, kotłownię i magazyn główny. 120 górników zamknięto w łaźni, a 40 zapędzono do magazynu jako zakładników chcąc zmusić broniących się Polaków do kapitulacji. Ostatnim punktem obrony Polaków był schron, w którym znajdowała się centrala telefoniczna i zmagazynowany sprzęt wojskowy. Niemcy podłożyli pod jego drzwi wiązki granatów, a na strychu magazynu zainstalowali ciężki karabin maszynowy.

Miejscowa samoobrona zasilona patrolem policji nie była w stanie przeciwstawić się działaniom hitlerowskiej bojówki. Nadzieję pokładano w dowódcy oddziału dawnych powstańców śląskich Walentym Fajkisie, który przyprowadził na teren kopalni opancerzony samochód i 20 uzbrojonych policjantów. Ze względu na zamkniętych w magazynie zakładników, nie podłożono pod ten budynek ognia, a samochodowi pancernemu nie udało się sforsować drzwi. W tym samym czasie, główną kwaterę polskiej samoobrony oblegały tłumy ludzi domagających się wydania broni.

Około 8 rano do Michałkowic dotarło pół kompanii wojska. Żołnierze i ochotnicy przegrupowali się w kierunku kopalni. Grupa złożona z członków Sokoła, powstańców i harcerzy, dowodzona przez Stanisława Rzepusa, zdobyła domki noclegowe na terenie kopalni, zlikwidowała stanowisko strzeleckie i wzięła do niewoli 6 dywersantów. Podczas próby odbicia zamkniętych w magazynie górników zginął dowódca oddziału wojskowego podporucznik Władysław Stempurski. W tym samym czasie Polakom udało się zatrzymać niemieckiego kuriera niosącego do sztabu dowództwa wojskowego w Bytomiu meldunek z prośbą o pomoc dla otoczonych dywersantów. Jednak około godziny 10 pomoc otrzymali Polacy. W tym samym czasie patrol złożony z 3 żołnierzy i 2 powstańców przedarł się pod markownię. Dowódca patrolu zauważył tam dowódcę dywersantów Willego Pisarskiego i zabił go celnym strzałem.

Atak strony polskiej przeraził hitlerowców na tyle, że porzucając broń i opaski ze swastykami rozpierzchli się w terenie. Pozostali nadal znajdowali się w zabarykadowanym magazynie wraz z polskimi zakładnikami. Pod jego główną bramę przybyła bateria artylerii, której jednak nie użyto ze względu na bezpieczeństwo górników. Do wnętrza magazynu przez dach przedostał się podchorąży Wilhelm Syneczek. Jednocześnie przypuszczono szturm na drzwi. W końcowej fazie walk o kopalnię „Michał” brał udział cały III batalion 75 pułku piechoty. Kopalnię zdobyto około godziny 13. W sumie do niewoli dostało się 87 członków niemieckiej bojówki, po stronie polskiej zginęło 13 żołnierzy, 9 członków samoobrony powstańczej i 3 górników. Niestety, już w nocy z 2 na 3 września polskie wojsko, policja i administracja opuściły Śląsk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.