Historia: pamięć o rodzinie Skarbińskich

1413879550 stanislaw skarbinski

fot: Katarzyna Borowiec

Skarbińscy to elita grodzieckiego przemysłu cementownictwa i górnictwa węglowego

fot: Katarzyna Borowiec

O tym, że Skarbińscy zapisali się na stałe w Grodźcu i nie tylko pisano już niejednokrotnie na łamach prasy i czasopism naukowo-technicznych (zob. m.in. Ziemia Będzińska kwiecień 2014, nr 4/85, Wiadomości Górnicze nr 4/2010, Nowe Zagłębie nr 1 styczeń-luty 2014), a przede wszystkim zapisano o nich i innych rodach związanych z rozwojem przemysłu w Zagłębiu, w tym w Grodźcu w książce opracowanej przez prawnuczkę Stanisława Mariana Skarbińskiego dr inż. Dorotę Starościak "W dziełach swoich... Przemysłowcy i społecznicy Zagłębia Dąbrowskiego w XIX i XX wieku".

Wypada przypomnieć, że Skarbińscy to elita grodzieckiego przemysłu cementownictwa i górnictwa węglowego. Znane są dokładnie zasługi dla grodzieckiego przemysłu trzech osób z rodziny Skarbińskich. Są to: Stanisław Marian - senior (1856-1925), jego brat Marian (w latach 1899-1909 był dyrektorem cementowni Grodziec) oraz junior Stanisław (1886-1969), syn Mariana. Ten najstarszy Marian Skarbiński (senior) urodzony w Krakowie w 1856 r. był synem Feliksa Skarbińskiego (lekarza). W 1880 r. przeniósł się do Zagłębia Dąbrowskiego i zamieszkał w Grodźcu (ożenił się z Jadwigą Żychlińską).

W tymże roku został naczelnym dyrektorem fabryki cementu Portland (będącej własnością Stanisława Ciechanowskiego. W 1886 r. objął także stanowisko kierownika kopalni Maria (Grodziec I) należącej też do S. Ciechanowskiego. Wraz z S. Ciechanowskim doprowadził do utworzenia w 1899 r. Grodzieckiego Towarzystwa Kopalń węgla i Zakładów Przemysłowych. Dziełem jego życia było założenie kopalni węgla Grodziec II ("Grodziec"). Był naczelnym dyrektorem całej spółki od 1899 do 1925 r. W 1923 r. Akademia Górnicza w Krakowie nadała mu tytuł doktora honoris causa.

Skarbińscy byli działaczami społecznymi. Od 1904 r. był prezesem Rady Opiekuńczej 7-klasowej Szkoły Handlowej Męskiej Zgromadzenia Kupców w Będzinie (dzisiejsze Liceum Ogólnokształcące im. Kopernika w Będzinie), dlatego też w 2013 r. odsłonięto tablicę pamiątkową we wspomnianej szkole.

Rada Miasta Będzina w 2013 r. na wniosek radnych przyjęła projekt nadania w Grodźcu nazwy Placu im. Skarbińskich przed Ośrodkiem Kultury w Grodźcu. 12 października 2014 r. odbyło się oficjalne otwarcie tego placu oraz poświęcenie tablicy Skarbińskich w tymże ośrodku. Poświęcenia tablicy dokonał proboszcz parafii pw. św. Katarzyny ks. Piotr Pilśniak, a tablicę odsłonili: Dorota Starościak (prawnuczka seniora Skarbińskiego) i pełnomocnik prezydenta Będzina Rafał Adamczyk. Uroczystość ta miała charakter wyjątkowo podniosły (orkiestra, poczty sztandarowe, występ Zespołu Śpiewaczego Grodźczanie). Starostwo Powiatowe w Będzinie reprezentował przewodniczący Rady Powiatowej. Na ręce kierownika Ośrodka Kultury oraz prezesa Towarzystwa Przyjaciół Grodźca dr inż. Dorota Starościak przekazała swoją książkę...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.