Katowice: Śląskie Centrum Wolności i Solidarności będzie współpracować z aresztem śledczym

1742205784 umowa areszt scwis scwis

fot: Śląskie Centrum Wolności i Solidarności

Porozumienie podpisali dyrektor Aresztu Śledczego kpt. Paweł Pisula​ oraz dyrektor ŚCWiS Robert Ciupa

fot: Śląskie Centrum Wolności i Solidarności

Śląskie Centrum Wolności i Solidarności zawarło porozumienie o współpracy z Aresztem Śledczym w Katowicach. Instytucje będą współpracować m.in. na rzecz resocjalizacji osób osadzonych w areszcie.

Porozumienie podpisano 14 marca. Podpisy pod nim złożyli dyrektor ŚCWiS Robert Ciupa i dyrektor Aresztu Śledczego kpt. Paweł Pisula. Strony uznały, że historia, którą ukazuje Centrum oraz rozmaite zajęcia edukacyjne, które ma swojej ofercie, mogą być ważnym elementem procesu resocjalizacji. W ramach współpracy osadzeni będą mieli możliwość m.in. uczestniczenia w zajęciach edukacyjnych ŚCWiS oraz w zwiedzaniu placówki.

ŚCWiS mieści się w zabytkowym budynku stojącym obok Pomnika Krzyża, przy skrzyżowaniu ulic Józefa Gallusa i Wincentego Pola. Niegdyś był to kopalniany magazyn odzieżowy, który ma ponad stuletnią historię.

Przed II Wojną Światową w tym budynku napełniano karbidem lampy górnicze, w późniejszych latach służył jako magazyn odzieży roboczej, a 16 grudnia 1981 roku stał się niemym świadkiem tragicznych wydarzeń. To z rampy tego budynku padły śmiertelne strzały w kierunku górników z Kopalni Wujek. Zakończony wieloletni proces i wizja lokalna udowodniły, że kilku członków plutonu specjalnego strzelało do strajkujących górników podczas pacyfikacji właśnie z tego miejsca.

Dziś ekspozycja stała prowadzona jest przez Śląskie Centrum Wolności i Solidarności – instytucję kultury, której zadaniem jest kultywowanie pamięci po tragicznych wydarzeniach, jakie miały miejsce 16 grudnia 1981.

Nową wystawę główną w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności otwarto na 40. rocznicę pacyfikacji kopalni „Wujek”. Została udostępniona na trzech poziomach zabytkowego budynku dawnego magazynu odzieży roboczej. Ekspozycja jest poświęcona przede wszystkim strajkowi w kopalni w grudniu 1981 r. oraz oporowi Polaków wobec systemu komunistycznego w latach 80. XX wieku.

Nowa ekspozycja jest skierowana przede wszystkim do młodych ludzi, a jej szeroki zakres nawiązuje do historii tego miejsca i ówczesnej sytuacji w kraju. Dotychczasowa ekspozycja zajmowała ok. 140 m kw. na parterze zabytkowego obiektu. To zdecydowanie za mało, by pokazać wszystkie eksponaty znajdujące się w zbiorach ŚCWiS. Obecnie wystawa znajduje się na trzech poziomach i zajmie w sumie powierzchnię ponad 1100 m kw.

Wyeksponowana została także znajdująca się w budynku rampa, z której 16 grudnia 1981 r. pluton specjalny ZOMO oddał strzały w kierunku strajkujących górników. W części centralnej budynku zaprojektowano przeszklony wykusz ze świetlikiem, umożliwiający zwiedzającym wgląd na teren kopalni. Odtworzona została ceglana elewacja budynku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.