Historia: Czterdzieści lat temu skradziono krzyż upamiętniający poległych górników

fot: Maciej Dorosiński

Drewniany krzyż stał się częścią Pomnika-Krzyża, który został odsłonięty w grudniu 1991 r.

fot: Maciej Dorosiński

Równo 40 lat temu, 27 stycznia 1982 r. nieznani sprawcy ukradli drewniany krzyż, który stał za murem kopalni Wujek, w wyłomie powstałym po wdarciu się czołgu na teren zakładu. Symbolizował on tragedię, która rozegrała się 16 grudnia 1981 r. To wtedy doszło do pacyfikacji Wujka. Wówczas życie straciło dziewięciu górników. Krzyż stanął dzień po tym zdarzeniu.

Załoga katowickiej kopalni po zniknięciu krzyża postawiła dyrekcji ultimatum – stanie nowy krzyż, albo będzie strajk. Kierownictwo wyraziło zgodę. Odtąd krzyż przy kopalni Wujek stał się miejscem symbolicznym upamiętniającym ofiary stanu wojennego, w tym szczególnie górników poległych na Wujku. Potem zaczęto przy nim pełnić wartę. Warto dodać, że pierwszego krzyża nigdy nie odnaleziono.

Prawa do modlenia się pod krzyżem górników z Wujka domagał się bp Herbert Bednorz. 16 marca 1984 r. zebranemu w katowickiej katedrze duchowieństwu oznajmił, że udaje się pomodlić pod zapomnianym krzyżem w Katowicach, gdzie wiernym nie pozwala się przebywać i modlić.

Razem z biskupem pod krzyż poszli księża i kilkuset wiernych, a milicyjny patrol pilnujący dostępu do miejsca pamięci nie zatrzymał procesji.

Drewniany krzyż stał się częścią Pomnika-Krzyża wzniesionego z inicjatywy Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ku Czci Górników Kopalni Węgla Kamiennego Wujek w Katowicach Poległych 16 grudnia 1981 r. Konkurs na projekt pomnika rozstrzygnięto jesienią 1990 r. Spośród 12 zgłoszonych prac wybrano projekt Aliny Borowczak-Grzybowskiej i Andrzeja Grzybowskiego.

Monument mający 33 m wysokości został odsłonięty podczas uroczystości rocznicowych 15 grudnia 1991 r. W skrzyżowaniu jego ramion umieszczono właśnie drewniany krzyż. U stóp pomnika znajduje się natomiast dziewięć symbolicznych krzyży-zniczy, upamiętniających zamordowanych górników.

22 czerwca 2021 r. drewniany krzyż został oddany do konserwacji. Poddano go zabiegom oczyszczającym, a potem zaimpregnowano. Renowacji zostało także poddany pomnik. Łącznie prace konserwacyjne pochłonęły ponad 140 tys. zł. Środki te zapewnił samorząd województwa śląskiego. Drewniany krzyż wrócił na swoje miejsce 20 sierpnia 2021 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.