Historia: 38 lat temu zomowcy strzelali do górników

fot: Maciej Dorosiński

"Dziewięciu z Wujka" upamiętnia mural, który znajduje się przy kopalni. Stworzył go francuski artysta o pseudonimie "Al Sticking"

fot: Maciej Dorosiński

W poniedziałek, 16 grudnia, mija 38 lat od pacyfikacji kopalni Wujek. Wówczas od kul funkcjonariuszy ZOMO zginęło 9 górników, a 23 zostało rannych. W związku z rocznicą wydarzeń z 1981 r. na Śląsk przyjedzie premier Mateusz Morawiecki. 

Szef rządu weźmie udział w rocznicowych obchodach. Rozpoczną się one o godz. 16.00 od mszy w katowickim kościele pw. Podwyższenia Krzyża Św. Potem premier będzie uczestniczyć w uroczystościach w pod Krzyżem-Pomnikiem Górników Poległych 16 grudnia 1981 r.

Protest w kopalni Wujek rozpoczął się 13 grudnia po wprowadzeniu stanu wojennego. Była to reakcja na wieść o zatrzymaniu szefa zakładowej Solidarności Jana Ludwiczaka. Załoga kopalni domagała się zwolnienia Ludwiczaka z więzienia oraz innych działaczy "S",respektowania Porozumienia Jastrzębskiego oraz niewyciągania konsekwencji wobec protestujących. 

Pacyfikacja kopalni Wujek była największą tragedią stanu wojennego. W jej wyniku życie stracili: Jan Stawisiński, Joachim Gnida, Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Andrzej Pełka, Zbigniew Wilk oraz Zenon Zając. 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.