HIPH: w hutnictwie jest technologiczna granica redukcji emisji

fot: ARC

Emisja CO2, czyli tzw. gazu cieplarnianego spadła w USA w ciągu ostatnich pięciu lat o 450 mln ton

fot: ARC

W hutnictwie jest poziom emisji CO2, poniżej którego zejść się nie da - powiedział prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Stefan Dzienniak. W liście do władz UE czołowe europejskie koncerny hutnicze wezwały do nie obciążania ich kosztami dalszej redukcji emisji.

Obowiązujący do 2020 r. pakiet energetyczno-klimatyczny zakłada 20-proc. redukcję emisji CO2 i 20-proc. udział energii odnawialnej. Październikowe spotkanie Rady UE będzie poświęcone propozycjom KE, m.in. zawierającym postulat redukcji emisji do 2030 r. o 40 proc.

We wtorek (7 października) opublikowano list otwarty 60 dyrektorów generalnych europejskich firm sektora stalowego do szefostwa UE. Oczekują w nim, że najlepsi w ograniczaniu emisji nie będą ponosić bezpośrednich i pośrednich kosztów tego procesu. Stawką są m.in. 4 mln miejsc pracy w przemyśle energochłonnym i dalsze w sektorach powiązanych - napisano w liście.

- Żeby wyprodukować tonę surówki z rudy żelaza, trzeba spalić pół tony paliwa, w większości koksu. A spalanie paliwa oznacza emisję CO2. Nie mamy dziś technologii, która pozwalałyby produkować stal przy mniejszej emisji. Jak dotąd nikt nie wymyślił wielkiego pieca, który by nie spalał koksu - powiedział Dzienniak.

Jak dodał, co prawda piece elektryczne do topienia złomu nie spalają paliwa, jednak jakość stali z tych procesów jest nieporównywalnie gorsza. - Nie znam przypadku, by szanujący się producent wyprodukował np. szynę kolejową z procesu elektrycznego - zauważył prezes HIPH.

Jego zdaniem, jeżeli firmy hutnicze zostaną w pełni obciążone kosztami europejskiej polityki klimatycznej, będą musiały kupować uprawnienia do emisji, a tych kosztów nie mogą przerzucić na klienta. Rynek stali jest globalny, bez problemu w Polsce można kupić stal rosyjską, ukraińską, chińską, indyjską, amerykańską, której cena tego elementu nie zawiera - podkreślił.

W rezultacie Europa przegrywa konkurencję i wygasza swoje piece. Przed kryzysem miała zdolności produkcyjne rzędu 240 mln ton stali rocznie, a dziś może 180 mln ton, a w tym samym czasie inni zwiększają zdolności produkcyjne - zauważył Dzienniak. UE o stal nie musi się martwić, jest gdzie ją kupić, tylko co będą robić zatrudnieni dziś w tym sektorze? - dodał.

Podkreślił, że sektor hutniczy od dawna opowiada się za systemem motywacyjnym dla producentów stali. - Jeśli dorównujesz najlepszym, to masz uprawnienia za darmo. Jeśli nie, to albo je kupujesz, albo się modernizujesz. To stymuluje rozwój, wydawanie pieniędzy na badania i rozwój, i o to chodzi - wyjaśnił. Natomiast nie jesteśmy za mechanicznym redukowaniem emisji dla wszystkich - dodał.

Przedstawiciele polskiego sektora hutniczego od dawna alarmowali, że zaostrzenie polityki klimatycznej będzie miało dla nich negatywne skutki. Wiceprezes polskiego oddziału hutniczego koncernu ArcelorMittal Surojit Kumar Ghosh powiedział nawet, że "będzie to dla nas katastrofą".

Ghosh mówił w lipcu, że już dziś koszty tej polityki dla wszystkich hut koncernu w Europie to 2 mld dol. rocznie. - Choć przez 10 lat w Polsce zainwestowaliśmy w najnowocześniejsze rozwiązania, to nie damy rady konkurować, bo stal w Rosji czy Chinach jest produkowana bez oglądania się na emisje - alarmował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.