Międzynarodowa konferencja węglowa w Indiach

fot: Krystian Krawczyk

Analiza indeksów w ostatnich miesiącach wskazuje, że choć ceny węgla energetycznego są najwyższe od pięciu lat, wciąż jest to poniżej rekordowego poziomu z pierwszych miesięcy 2012 roku

fot: Krystian Krawczyk

Odnosi się wrażenie, że nie tylko wraca na tron, ale na dodatek dzieje się to z wielkim hukiem. Według agencji Reuters tego rodzaju nastroje podzielali praktycznie wszyscy mówcy podczas konferencji Coaltrans Conference (27.02 1.03.2023 r.), która miała miejsce w stolicy Indii Delhi (Column: India cheers the return of „King Coal” as industry sees buoyant future, 1.03.2023 r.).

Zachodnie relacje medialne z pierwszego dnia międzynarodowej konferencji węglowej w stolicy Indii Delhi są pełne konsternacji. Trzydniowe spotkanie specjalistów i delegacji górniczych z całego świata nie jest dobrze postrzegane przez zielone lobby energetyczne. Co prawda, swoje cierpkie uwagi formułuje ono powściągliwie, licząc na liberalne rządy tego kraju, które z natury rzeczy winne ograniczać wydobycie i import węgla.

Tymczasem, jak pokazuje ta konferencja, to niezależnie od ideologii partii rządzącej, dba ona o interesy własnego kraju. Okazuje się, że Indie bliskie politycznie zachodnim koncepcjom rywalizacji z Chinami, w gospodarce usiłują je naśladować ze względu na sukcesy, jakie one odnoszą. To naśladowanie polega na tym, że nie rezygnują one z żadnej koncepcji rozwoju swojego przemysłu energetycznego. Dając pierwszeństwo tym kierunkom, które najszybciej i najtrwalej zapewnią bezpieczeństwo energetyczne.

Z tego powodu na zarzuty o zwiększaniu energetyki węglowej, odpowiadają one, że udział odnawialnych źródeł energii rośnie i według danych Instytutu Ekonomii Energii i Analiz Finansowych w marcu 2022 r. wyniósł 27 proc. Oczekuje się, że udział energii odnawialnej wzrośnie do co najmniej 40 proc. do 2030 r., a nawet może wzrosnąć do połowy mocy wytwórczych Indii.

Dla porównania udział ten w krajach UE w 2020 r. wyniósł 22,1 proc. Reuters krytycznie zauważa, że wiara węglowej branży w długą i pomyślną przyszłość stoi w sprzeczności z zobowiązaniem Indii do „wycofania” wytwarzania energii z węgla i osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla netto do 2070 r. Zaniepokojenie budzi też fakt, że podczas tego wydarzenia w ogóle nie rozmawiano o wycofywaniu się węgla, a debata koncentrowała się na tym, jak bardzo wzrośnie zapotrzebowanie na węgiel w Indiach, przy czym konsensus jest taki, że wzrośnie do około 1,4 mld t rocznie do 2030 r. z około 1 mld t obecnie.

Jednocześnie Indie budują nowe elektrownie węglowe, a dane z Global Energy Monitor pokazują, że ich łączna moc energetyczna wyniesie 32 GW. Biorąc pod uwagę, że wytworzenie każdego GW energii wymaga około 3 mln t węgla rocznie, oznacza to, że nadchodzące zwiększenie mocy będzie wymagało kolejnych 100 mln t węgla z importu.

O ile węgiel energetyczny ma szansę być zastąpiony własnym wydobyciem, to węgiel koksowy, czyli metalurgiczny musi byś w całości importowany, gdyż Indie nie posiadają tego rodzaju jego gatunków. Biorąc pod uwagę spodziewany wzrost produkcji stali, oczekuje się, że import węgla koksującego wzrośnie z około 63 mln t rocznie do kolejnych około 100 mln t do 2030 r.                                                                                                                                                   Adam Maksymowicz

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.