Henryk Paszcza: Bogdan Ćwięk był dobrym fachowcem i potrafił współczuć

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Kiedy chodziło o podjęcie fachowych działań, to potrafił to robić profesjonalnie - spokojnie i bez emocji. To się zmieniało, kiedy później trzeba było pomóc ludziom - mówi o Bogdanie Ćwięku Henryk Paszcza

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Doskonały fachowiec, który na dodatek był człowiekiem bardzo uczulonym na ludzką krzywdę - mówi o zmarłym dr. inż. Bogdanie Ćwięku Henryk Paszcza, wieloletni dyrektor katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu.

- To dla nas wszystkich ogromna strata. Bogdan Ćwięk był przez całe swoje życie związany z górnictwem. Był znakomitym fachowcem i był zawsze kompetentny w tym, co robił. Nie tylko służył zawsze swoją wiedzą, ale potrafił też dostrzegać i reagować na ludzką krzywdę. Ostatnia jego zawodowa aktywność, czyli szefowanie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, a poźniej prezesowanie Fundacji Rodzin Górniczych była właśnie związana z niesieniem pomocy innym - zaznacza Henryk Paszcza.

- Na dodatek mogliśmy się tego uczyć od niego, bo potrafił wszystkich wokół uczulić na ludzką krzywdę. Kiedy chodziło o podjęcie fachowych działań, to potrafił to robić profesjonalnie - spokojnie i bez emocji. To się zmieniało, kiedy później trzeba było pomóc ludziom - dodaje Paszcza.

Dr inż. Bogdan Ćwięk zmarł w sobotę, 16 czerwca. Miał 85 lat. O śmierci śp. Bogdana Ćwięka portal nettg.pl poinformowała rodzina.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.