Henryk Kowalczyk dalej szefem resortu środowiska

fot: Maciej Dorosiński

- Chcemy opłatą objąć wszystkie surowce wtórne, tak aby nadać im wartość - wyjaśnił minister środowiska Heneryk Kowalczyk

fot: Maciej Dorosiński

Sejm w środę, 17 lipca, wieczorem nie poparł wniosku o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa Ministerstwa Środowiska Henryka Kowalczyka. Według opozycji jest on odpowiedzialny za możliwość utraty środków na walkę ze smogiem. Zdaniem PiS to nieprawda, a rząd coraz skuteczniej walczy z tym zjawiskiem.

Wniosek poparło 170 posłów, 246 było przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu.

Środowa debata to efekt wniosku PO-KO o wyrażenie wotum nieufności wobec Kowalczyka. We wtorek sejmowa komisji środowiska negatywnie go zaopiniowała.

Przedstawiciele PO-KO przekonywali we wniosku, że zaniechania szefa resortu środowiska mogą doprowadzić do utraty potężnych środków europejskich na walkę ze smogiem w programie Czyste Powietrze. Przeciwnego zdania było PiS, które argumentowało, że na razie pieniądze w ramach tego programu pochodzą z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Fundusze unijne mają być wykorzystane w przyszłości i nie są zagrożone.

Agnieszka Pomaska (PO-KO) mówiła, że bezczynność ministra Kowalczyka oraz rządu spowodowała, że do tej pory zlikwidowano niewielki procent z ponad 4 mln kopcących pieców. Jak poinformowała, eksperci wskazują, iż w ciągu roku w Polsce wymienianych powinno być ok. 400 tys. starych pieców. Według niej "nieudolność" ministra może doprowadzić do utraty 35 mld zł z funduszy UE na realizację tego programu.

Posłanka zwróciła ponadto uwagę, że wątpliwości co do skuteczności realizacji programu, kanałów jego dystrybucji, ma Komisja Europejska oraz Bank Światowy. Komisja zarekomendowała m.in., by do programu wprowadzić samorządy, aby przyjmowały wnioski i dystrybuowały środki.

Pomaska zarzuciła również Kowalczykowi, że w ramach programu Czyste Powietrze zaledwie 20 tys. wniosków uzyskało pozytywną zgodę na wypłatę dotacji.

Występująca w imieniu klubu PO-KO Gabriela Lenartowicz dodała, że program ten jest źle skonstruowany m.in. w kwestii progów, od których wypłacane są najwyższe dotacje dla beneficjentów.

- Biednych nie stać, a bogaci nie dostaną - mówiła.

Przypomniała, że najwyższa 90-proc. dotacja przysługuje właścicielom domów, gdzie dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 600 zł.

- Tych ludzi nie stać na podatek od nieruchomości - zaznaczyła.

Posłowie PO-KO krytykowali też działania resortu środowiska ws. Puszczy Białowieskiej. Według nich program ratowania Puszczy przed kornikiem jest realizowany przez MŚ "piłą i siekierą".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.