Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.71 PLN (-3.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

334.00 PLN (+0.27%)

ORLEN S.A.

140.00 PLN (-0.71%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.91 PLN (-1.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-2.61%)

Enea S.A.

21.78 PLN (-4.05%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-3.60%)

Złoto

4 729.84 USD (+0.64%)

Srebro

80.34 USD (+1.65%)

Ropa naftowa

101.56 USD (-0.96%)

Gaz ziemny

2.78 USD (+0.07%)

Miedź

6.17 USD (+0.76%)

Węgiel kamienny

111.15 USD (+2.44%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.71 PLN (-3.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

334.00 PLN (+0.27%)

ORLEN S.A.

140.00 PLN (-0.71%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.91 PLN (-1.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-2.61%)

Enea S.A.

21.78 PLN (-4.05%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-3.60%)

Złoto

4 729.84 USD (+0.64%)

Srebro

80.34 USD (+1.65%)

Ropa naftowa

101.56 USD (-0.96%)

Gaz ziemny

2.78 USD (+0.07%)

Miedź

6.17 USD (+0.76%)

Węgiel kamienny

111.15 USD (+2.44%)

Henryk Kasperczak: Nie sprostałem

Kasperczak henryk GAL

fot: Jarosław Galusek

fot: Jarosław Galusek

+12 Zobacz galerię

Galeria
(15 zdjęć)

Rozmowa z Henrykiem Kasperczakiem, byłym trenerem Górnika.

Co tak naprawdę zadecydowało o tym, że rozstaje się Pan z zabrzańskim klubem?


- Mogę powiedzieć jedno, że zostałem sprowadzony do Górnika po to, by uratować zespół przed spadkiem. Miałem misję przywrócenia klubowi należytego miejsca. Ale życie jest życiem. W sporcie nie wszystko można zaplanować i nikt z nas nie przypuszczał, że ten zespół może spaść do pierwszej ligi. Prawda okazała się brutalna i wszyscy bardzo tego żałujemy. Ten sezon to była porażka. W przypadku niepowodzenia sportowego najczęściej odpowiedzialność spada na szkoleniowca... Ja myślę, że takie pytanie możemy sobie zadać.

Mianowicie: kto zawinił?

- Biorę pełną odpowiedzialność, nie ma co dodatkowo tłumaczyć. Wizerunek klubu jest fantastyczny, trafiło to wszystko na wspaniałych właścicieli klubu. Allianz nie żałował pieniędzy w okresie transferowym, robiliśmy wszystko, by poprawić sytuację drużyny. Ale się nie udało. Szczególnie jest mi żal kibiców. Trzeba ich pochwalić, oni bardzo pomogli drużynie. Ale niech media nie wymyślają bzdur. Ani ja, ani też prezes nie wiedzieliśmy nic o spotkaniu kibiców z drużyną. To było jawne oszczerstwo. Jestem człowiekiem honorowym i nie mogę tego tak zostawić. Nigdy nie wchodziłem w układy z kibicami, zaś im samym życzę, by dalej dopingowali drużynę i by wróciła ona jak najszybciej do ekstraklasy. Spadek, obecna sytuacja, zmusiły mnie do działania. Zdecydowałem się odejść z klubu, doszedłem do porozumienia z działaczami i rozchodzimy się.

Można więc powiedzieć, że nie sprostał pan wyzwaniu, jakim było utrzymanie klubu w ekstraklasie…

- Tak, nie sprostałem wyzwaniu, nie powiodło mi się w Zabrzu. I już nie ma dla mnie miejsca w tym klubie. Byliśmy jak alpinista, który zdobywa szczyt, jest już na ostatnim stopniu, robi ostatni krok i spada… Nie osiągnęliśmy celu.

Jakie elementy zadecydowały o tym, że Górnik po 30 latach nieprzerwanych występów pożegnał się z ekstraklasą?

- Jak coś nie zagra, to odpowiedzialność spada na trenera. Wspomniany wcześniej przeze mnie przykład alpinisty dużo mówi. Było dużo zmian w zespole, które miały wpływ na jego postawę. Gdyby jednak wziąć pod uwagę same tylko wyniki wiosennych spotkań, to mamy szóste miejsce. Gdybyśmy wygrali ostatni mecz z Polonią Warszawa, to skończylibyśmy sezon na 12., a nie 16. pozycji. Wiosną był więc postęp, zaś nie utrzymaliśmy się, gdyż zabrakło nam w drugiej rundzie jednego, dwóch wygranych spotkań. Zespół się ustabilizował pod względem gry defensywnej, wiosną straciliśmy tylko 11 bramek. Problemem była jednak słaba skuteczność – tylko 12 goli w drugiej rundzie. Zremisowane mecze z Arką, Lechem na pewno nam zaszkodziły.

Co dalej z Henrykiem Kasperczakiem? Ma pan już na oku nową posadę trenerską, czy też zamierza pan przez krótki okres odpocząć od ligowych stresów?

- Nic nie przewidziałem na przyszłość. Na razie będę myślał tylko i wyłącznie o piłce nożnej. Jestem w stowarzyszeniu trenerów PZPN i na pewno w tym kierunku będę się udzielał. Póki co, nie mam żadnej oferty i nie wiem, co będę robił dalej. W poniedziałek w Warszawie, na zebraniu trenerów powiedziałem, żeby nie załatwiać swoich spraw przez media. Nasze środowisko powinno być solidarne i problemy należy załatwiać we własnym gronie.

Spadek Górnika z ekstraklasy to pana największa porażka w karierze szkoleniowca?

- Były różne porażki w karierze i na pewno ta z Górnikiem bardzo boli. Co tu dużo mówić, ta sytuacja jest dla mnie bardzo przykra i nie ma co polemizować. Zawsze można coś nowego skonstruować, ale na bazie sukcesu. Stworzyliśmy w Górniku nowe struktury młodzieżowe. Mamy teraz cztery kategorie młodzieżowe, które w przyszłości się rozwiną. Na koniec powiem tak, w pociągu będzie dobrze tylko wtedy, gdy lokomotywa dobrze chodzi… No i nie można zapomnieć o wagonach.

Henryk Kasperczak, ur. 10 lipca 1946 r. w Zabrzu. Wychowanek Stali Zabrze, karierę piłkarską zrobił w Stali Mielec, Legii Warszawa i FC Metz. Z reprezentacją Polski zajął 3. miejsce na MŚ w RFN i 2. na IO w Montrealu. Karierę trenerską rozpoczął w FC Metz, następnie prowadził z sukcesami Saint Etienne, RC Strasburg, RC de France, Montpellier, Lille, Bastię, reprezentację Wybrzeża Kości Słoniowej, Tunezji, Maroka i Mali. W Polsce dwukrotnie zdobywał z Wisłą Kraków mistrzostwo i PP. Od 16 września 2008 r. do 3 czerwca 2009 r. był trenerem Górnika Zabrze. Co nie zabija, to wzmacnia… – Dziś wszyscy jesteśmy smutni, bardzo mocno przeżywamy porażkę, jaką był spadek Górnika z ekstraklasy. Mamy jednak świadomość, że przy większej ilości szczęścia, mogliśmy się spotkać w zupełnie innych nastrojach. Ale piłka jest sportem bardzo nieprzewidywalnym. Trener Henryk Kasperczak przedstawił nam dość gruntowną analizę sytuacji i podjął taką, a nie inną decyzję. My jego doświadczenie i analizę wykorzystamy w procesie budowy nowego Górnika. Chcemy wrócić do ekstraklasy w ciągu roku, jeszcze mocniejsi, w myśl powiedzenia – co nas nie zabije, to nas wzmocni! Z trenerem rozstajemy się na zasadzie dżentelmeńskiego porozumienia, więc zrozumiałe jest, że o pieniądzach nie będziemy mówić. Podaliśmy sobie ręce i nie mamy wobec siebie żadnych roszczeń.

W galerii: \"Górnik Zabrze\" w obiektywie
Jarosława Galuska

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.