Hennig-Kloska: Dodatkowe 1,3 mld zł na odbudowę po powodzi

fot: Monika Krężel

PGG podsumowała pomoc dla powodzian. Sprzęt trafił m.in. do Lądka-Zdroju

fot: Monika Krężel

Ruszyły nabory dla samorządów i instytucji publicznych dotyczące wsparcia w odbudowie po powodzi - poinformowała w czwartek na konferencji prasowej minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Pula przewidzianych środków wynosi 1,3 mld zł.

- Uruchamiamy dodatkowe pieniądze ze środków europejskich w kwocie 1,3 mld zł - powiedziała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Szefowa MKiŚ przekazała, że 500 mln z tej kwoty zostanie przeznaczone na odbudowę i zwiększenie odporności sieci wodnokanalizacyjnej, a kolejne 500 mln zł ma sfinansować przedsięwzięcia związane z odbudową systemów zaopatrzenia w wodę, w tym ujęcia i stacje uzdatniania. Z kolei 295 mln zł przeznaczone ma zostać na termomodernizacje budynków użyteczności publicznej: szkół, szpitali czy urzędów.

Środki już są dostępne i będą dostępne do końca roku - przekazał obecny na konferencji pełnomocnik rządu ds. odbudowy obszarów dotkniętych powodzią Marcin Kierwiński. Wskazał, że pieniądze przeznaczone na to wsparcie pochodzą z programu FEnIKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko).

- To gigantyczne środki, samorządowcy mają gotowe projekty i są gotowi, żeby po te środki sięgać - powiedział Kierwiński.

Minister zaznaczył, że tereny popowodziowe trafi, bądź już trafiło ponad 8 miliardów złotych przeznaczonych na pomoc. - W pierwszym, najbardziej gorącym okresie po powodzi wykorzystywaliśmy do pomocy środki krajowe. Równolegle prowadziliśmy otwarty dialog z samorządowcami o tym, na co są potrzebne środki europejskie. Samorządowcy wśród najważniejszych obszarów wskazali infrastrukturę wodnokanalizacyjną, w tym tę zapewniającą odpowiednią jakość wody - przekazał Kierwiński, dodając, że stanowi ona element infrastruktury krytycznej.

Pełnomocnik rządu podkreślił, że odbudowana po powodzi infrastruktura powinna być lepsza niż przed klęską żywiołową, żeby “stworzyła nową wartość, a na tych terenach żyło się jeszcze lepiej“.

Szefowa resortu klimatu i środowiska zauważyła, że na terenach popowodziowych już wcześniej borykano się z dostępnością wody pitnej. “Mieliśmy przypadki, że przedłużający się okres suszy i upałów doprowadził do tego, że na ulicach niektórych miast pojawiały się beczkowozy, bo nie było odpowiedniego zaopatrzenia w wodę. To są tereny górzyste wymagające specjalnych inwestycji, żeby podnosić poziom retencji“ - wskazała Hennig-Kloska.

Jak podkreśliła, należy zwiększać odporność naszych miast na anomalie pogodowe, takie jak susze i pojawiające się po nich gwałtowne opady. - Na ten cel zostało uruchomionych ok. 10 miliardów złotych ze środków europejskich, które będą wykorzystywane na terenie całej Polski - dodała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.

Na zmianach podatkowych zyskają pracujący na etacie z pensją co najmniej 12 tys. zł brutto

Na proponowanych zmianach podatków zyskają osoby pracujące na etacie i zarabiające brutto 12 tys. zł i więcej, a najwięcej mogą stracić płacący podatek ryczałtowy z przychodami przekraczającymi w przeliczeniu 250 tys. euro rocznie - wskazał partner w kancelarii MDDP Rafał Sidorowicz.

1 µl czy 10 µl? Jak dobrać pojemność ezy jednorazowej do metody posiewu

Dobór ezy laboratoryjnej może wydawać się drobnym elementem przygotowania posiewu, jednak jej pojemność ma bezpośrednie znaczenie dla ilości materiału przenoszonego na podłoże i sposobu interpretacji wyniku. W praktyce najczęściej spotykamy ezy kalibrowane o pojemności 1 µl oraz 10 µl. Nie są to warianty zamienne – wybór powinien wynikać z metody, rodzaju próbki i celu oznaczenia. Wyjaśniamy, czym różnią się oba rozwiązania i kiedy warto po nie sięgać.

Pociągi pod kontrolą. Gliwice testują informację kolejową

Pasażerowie korzystający z gliwickiego Centrum Przesiadkowego mogą już sprawdzać na ekranach godziny odjazdów i przyjazdów pociągów. Tablice informacji pasażerskiej działają obecnie w trybie testowym, a pełne uruchomienie systemu planowane jest po zakończeniu konfiguracji.